Zdaniem Jana Olszewskiego powrót Antoniego Macierewicza do rządu i na stanowisko szefa resortu obrony jest nieunikniony. - To byłaby dobra zmiana. Tym bardziej, że jego następca, Mariusz Błaszczak, sobie nie radzi - przekonuje na łamach "Super Expressu".

W styczniu 2018 r. Błaszczak zastąpił Antoniego Macierewicza. Od tego czasu zaczął, jak przekonuje były premier, popełniać błędy. - Choćby ten przykład z zakupem australijskich fregat. Był kompromitujący dla prezydenta Dudy, ale przede wszystkim dla ministra obrony narodowej - wylicza Olszewski. Jego zdaniem lista porzuconych lub zarzuconych tematów jest o wiele dłuższa. - Przede wszystkim trzeba otworzyć awanse dla wojska. Jest niedokończona sprawa wprowadzenia nowej ustawy dotyczącej kierownictwa wojska, jego hierarchiczności. W armii nie może być tak, że jest kilku dowódców na tym samym szczeblu.

Olszewski podkreśla, że zmiana w MON musi nastąpić. - Powrót Macierewicza byłby wyrazistym sygnałem, że nastąpi kontynuacja reformy wojska, którą zaczął. Bo Macierewicz jest gwarantem reform w armii - podsumował.