Na pytanie, czy obóz rządzący przekształca obecnie Polskę w państwo autorytarne, prof. Małgorzata Gersdorf odpadła, że "absolutnie nie chce tego mówić, ale kierunek jest zbliżony".

- Jeżeli sądownictwo będzie przejęte, to obywatele nie będą mieć pewności co do niezawisłości, niezależności sądów. To jest bardzo groźne na przyszłość. Wszyscy zdajemy sobie sprawę, że instrumenty takiej władzy nad sądownictwem będzie chciała wykorzystać każda władza. To nie jest tak, że tylko obecna partia rządząca to wykorzysta. Nawet jak PiS straci władzę, to te instrumenty będą podobać się każdej następnej władzy. Bo tak naprawdę każda władza chce mieć "swoje" sądy - oznajmiła Gersdorf w rozmowie z "Deutsche Welle".

Profesor podtrzymuje stanowisko, że polskie sądownictwo powinno być zreformowane, ale jej zdaniem "te reformy powinny być bardzo specjalistyczne, dotyczące procedury, kognicji sądu". - U nas sądy rozstrzygają zbyt dużo drobnych spraw i przez to są przeładowane. To wynika z tego, po 1989 r. obywatele sami wyraźnie żądali, żeby wszystko było rozstrzygane przez sądy. Mieli zaufanie do tych sądów - zauważyła.

- Partia rządząca zohydziła sędziów twierdzeniami chociażby, że są skorumpowani. Podczas gdy międzynarodowe organizacje jak GRECO – to organizacja oceniająca stopień korupcji sądownictwa – stwierdziła już dwa razy, że u nas żadnej korupcji nie ma. Być może właśnie teraz, po zmianach wprowadzanych przez obecny obóz rządzący, pewne rozwiązania mogą zmierzać do tego, aby sędziowie patrzyli na awanse bardziej łaskawie. Przykładowo w Izbie Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego wynagrodzenie sędziów jest wyższe o 40 procent od innych sędziów. To rodzi pytanie – dlaczego taka dysproporcja? - pytała retorycznie.

- Ja stale myślę, że obóz rządzący zastanowi się nad tymi rozwiązaniami, które są niekonstytucyjne. Tak naprawdę to nic mu też nie przynoszą dobrego. I mam nadzieję, że wstrzyma się z tak szeroko zakrojoną reformą sądownictwa. Dlatego cały czas czekam na to. Gdybym nie miała nadziei, nie czekałabym i nie byłoby mnie dziś tu. Nie mówiłabym, ze jestem I Prezes - powiedziała Małgorzata Gersdorf.

Zauważyła również, że w Polsce zaniedbano edukację społeczeństwa w zakresie demokracji. - Świadomość obywatelska pod tym względem wzrosła, ale ciągle jeszcze jest zbyt mała. Trzeba przyspieszać jeszcze bardziej ten kurs edukacji całego społeczeństwa. Tego rzeczywiście wcześniej nie dopilnowaliśmy. Nauki o tym, czym właściwie jest demokracja i czym jest parlamentaryzm - podsumowała.