Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Los pająka

2007-11-21 | Ostatnia aktualizacja: 17:57 | Komentarze: 0 | skomentuj

My, Polacy, mamy dziwaczne zmartwienia. Gdzie postawić Stadion Narodowy? Jak szybko wybudować autostrady, co się nie udało nawet Kazimierzowi Wielkiemu? Czym zwabić do Sejmu prezydenta, żeby wysłuchał expose premiera, zamiast jechać do Gruzji, gdzie jest całkiem niepotrzebny, bo jadą tam Geremek z Michnikiem. Gdzie jest właściwe miejsce dla archiwów Komisji Likwidacyjnej WSI - w Ministerstwie Obrony, w Pałacu Prezydenckim, na bazarze czy w którejś z redakcji? I w której? - zastanawia się publicysta "Faktu" Maciej Rybiński.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Jak przeprowadzić lustrację, żeby nikt się nie poczuł dotknięty, obrażony i skrzywdzony? Jak zreformować KRUS, żeby chłop był zdrowy i budżet cały? Jak sprywatyzować telewizję publiczną, żeby była jeszcze bardziej partyjno-rządowa niż dotąd? Co zrobić, żeby zew miłości (auuu!) ściągnął z powrotem do kraju imigrantów z Wysp Brytyjskich?

Są to wszystko nadzwyczajnie trudne i skomplikowane zadania, powiedziałbym nawet, że piramidalne. Niektóre da się jednak przy dobrej woli i wytężonym wysiłku rozwiązać. Stadion Narodowy można po prostu postawić w centrum uwagi. Autostrady można puścić bokiem. Prezydentowi odebrać paszport. Archiwa oddać z powrotem reaktywowanym WSI. Lustrację, zamiast przeprowadzić, można wyprowadzić jak sztandar PZPR - też nikt nie zauważy różnicy. Zmienić nazwę KRUS na TRUS - Tanie Rolnicze Ubezpieczenia Społeczne. Zmiana nazwy zazwyczaj wystarcza. Telewizję sprywatyzować wedle wzorów sprawdzonych na innych przedsiębiorstwach.

Najgorzej będzie z Polakami z Wysp. Przeczytałem właśnie listę wynalazków brytyjskich, zgłoszonych do urzędu patentowego w Londynie. Są na niej rozmaite nowości, między innymi spadochron w czapce, rzecz bardzo praktyczna, zwłaszcza jak się spada i w dodatku pada. Jest też specjalne urządzenie elektroniczne, do zainstalowania w klapie drzwi, służącej do swobodnego przechodzenia kotów. To urządzenie, połączone z satelitą, odróżnia własnego Mruczka od kota sąsiadów i przepuszcza tylko swojego. Dodatkowo ponoć zapobiega globalnej wojnie nuklearnej.

Ale najbardziej fascynujący jest wynalazek drabinki, umożliwiającej ewakuowanie się z wanny i innych urządzeń sanitarnych pająków, które tam wpadły i znalazły się w pułapce. Otóż jeśli mieszkańcy Wielkiej Brytanii nie mają większych zmartwień, tylko się głowią, jak ratować pająka z wanny, to powrót Polaków z Wysp czarno widzę. Kto by chciał wracać?
My tu się borykamy dopiero z jakimiś stadionami, autostradami, prezydentami, archiwami, systemami ochrony zdrowia, a tam się troszczą o los pająków. Szczęśliwy kraj. Zamiast wracać, trzeba wyjeżdżać. Tylko nie zapomnijcie zabrać własnych pająków. Nie zostawiajcie ich na pastwę polskich polityków i misek klozetowych.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«