Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Celiński ci wszystko wybaczy

2008-01-28 | Ostatnia aktualizacja: 18:10 | Komentarze: 0 | skomentuj

Entuzjastyczne starania Andrzeja Celińskiego, by wciągnąć do prac nad ustawą medialną Roberta Kwiatkowskiego, zasmuciły mnie i zadziwiły. Zasmuciły, bo okazuje się, że nawet tak szlachetny życiorys jak Celińskiego nie impregnuje na partyjną logikę Kalego: dobrze, kiedy nasi mają telewizję. Źle - kiedy inni ją trzymają. Nic w tej grze nie kompromituje. Naszemu, z lewicy, wybaczymy wszystko - pisze w DZIENNIKU publicysta Michał Karnowski.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 5°C max. 22°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

A jest co wybaczać, bo i największe nawet przesady ostatnich lat w mediach publicznych nawet na kilometr nie zbliżyły TVP do standardów z czasów Kwiatkowskiego. Nikt zresztą już chyba nie będzie mógł tak manipulować, nikt już mam nadzieję tak szczelnie nie zamknie drzwi przed innymi niż prorządowe poglądami.

Ale zadziwia też pewność siebie, z jaką Andrzej Celiński wyrzuca ze świadomości rolę Kwiatkowskiego w aferze Rywina. Spełnia się to, przed czym przestrzegaliśmy na łamach DZIENNIKA w momencie uniewinnienia Aleksandry Jakubowskiej i w chwili umorzenia śledztwa w sprawie "grupy trzymającej władzę": ludzie zacni będą wiedzieli, jak było naprawdę, i nie zapomną tamtej kompromitacji. Ale wielu uzna, w imię politycznego interesu, że można iść w zaparte. Że skoro nie ma wyroku, to sprawy nie było. A co więcej - można robić, co się chce.

Z całej historii wypływa też ostrzeżenie dla pozostałych polityków. Bo pokazuje, jak silna jest w polskich elitach politycznych logika brania i odbijania TVP, ta właśnie, którą kierowało się SLD, której uległo Prawo i Sprawiedliwość? Czy naprawdę jedyne kryteria, jakimi dysponują politycy, sprowadzają się do rankingu prezesów i licytacji, który był gorszy?

W telewizji publicznej bez wątpienia potrzebny jest dobry przełom. Problem w tym, że z każdą zmianą politycy w sobie widzą najlepszych naprawiaczy. I chyba naprawdę wierzą w to, że ich ludzie po prostu będą inni. Nawet jeśli nazywają się Robert Kwiatkowski. Brrr.

Michał Karnowski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«