Dziennik.plOpinie

Piątek, 25 maja 2012

Imieniny: Grzegorza, Magdy, Marii Magdaleny

Krasowski: Nie ma sporu o "Bolka"

2008-06-19 | Ostatnia aktualizacja: 18:34 | Komentarze: 0 | skomentuj
Krasowski: Nie ma sporu o Bolka

Krasowski: Nie ma sporu o Bolka Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

Nie ma sporu o "Bolka". To tylko odsłona tej samej co zawsze wojny na górze z początku lat 90. - pisze Robert Krasowski w tekście "Czy Wałęsa znowu będzie Bogiem?", który ukaże się w sobotnim DZIENNIKU. "Ci, którzy dziś oskarżają Wałęsę, to kibice Kaczyńskiego" - dodaje redaktor naczelny DZIENNIKA.

Pogoda

POLSKA

Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Ci, którzy dziś oskarżają Wałęsę, to kibice Kaczyńskiego. Choć mówią o młodym robotniku, przed oczami mają siwiejącego prezydenta, który odwołuje rząd Olszewskiego. I to o niego im chodzi. To jest sąd nad jego prezydenturą, a nie nad jego młodością.

Ci natomiast, którzy go bronią, robią to często nie z przekonania o niewinności Wałęsy, ale dlatego, że finał wojny na górze jako ich śmiertelnego wroga zdefiniował w ostateczności nie Wałęsę, ale braci Kaczyńskich.

Kto w tej wojnie jest ofiarą, a kto agresorem? Czy Wałęsa pada ofiarą nieczystej gry? Krasowski przypomina historię wewnątrz solidarnościowej wojny i dowodzi, że trudno tu znaleźć kogoś zasługującego na współczucie. Wałęsa, Kaczyński, Michnik - wszyscy oni atakowali się nawzajem bez najmniejszych skrupułów. Co nie jest zresztą w polityce niczym rzadkim. Jednak istnieje osobliwość solidarnościowej wojny na górze. Celem w niej nie jest jedynie wygrana, ale także publiczne pohańbienie przeciwnika.

W SLD też były wewnętrzne wojny. Nie mniej ostre niż w "Solidarności". Ale nikomu z polityków nie przyszłoby do głowy toczenie tych wojen przy otwartej kurtynie. Prawdę o wewnętrznych relacjach w SLD poznaliśmy przez przypadek, gdy Aleksander Gudzowaty nagrał prywatną rozmowę z Józefem Oleksym.

Tymczasem solidarnościowa wojna jest jednym nieustannym nagrywaniem. I odtwarzaniem wszystkich zdobytych taśm.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«