Z kim polemizuje Paweł Wroński
Paweł Wroński powiadomił mnie w sobotniej "Gazecie Wyborczej", że Władysław Bartoszewski był więźniem stalinowskim, a Bogdan Borusewicz to bohater sierpniowego strajku. To odkrycie to odpowiedź na mój artykuł "Cena niesolidarności", w którym próbowałem zrozumieć motywy "wyjców". Ludzi, którzy podczas rocznic krzyczą i gwiżdżą na widok nielubianych polityków.
- Jak grać z Łukaszenką
- Jeżeli politykować, to tylko we dwóch
- Dylemat Tuska: Rządzić czy gonić króliczka?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Otóż panie redaktorze, o Borusewiczu i Bartoszewskim myślę tak samo dobrze jak pan. Jako historyk gdańskiej opozycji znam świetnie rolę obecnego marszałka Senatu w obalaniu komunizmu. Powtórzyłem to w tekście tyle razy, że najmniej inteligentny czytelnik mógł to pojąć.
Jeśli pan mimo to polemizuje, to z samym sobą. Moja teza była inna: za emocje tych, którzy krzyczą na uroczystościach, część odpowiedzialności ponoszą pogardzający nimi komentatorzy. Jeśli pan chce z tym dyskutować, zachęcam.
Redaktor Wroński podejrzewa, że cytując pewnego widzianego w telewizji publicystę "GW", przywołałem właśnie jego. Przypomina się dowcip o żabie, która wysuwa nogę, gdy kują konie.


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!