Chińska mądrość
Donald Tusk tak po cichutku poleciał do Chin, że można było tę jego kolejną podróż życia przegapić. Jak wiadomo, premier pochwalił "chińską drogę rozwoju". I dodał, że zdumiewa go, jak Chinom jest dobrze. O mały figiel, a sam by się potępił za nieprzybycie na olimpiadę w Pekinie - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
- Zachód poprosi o pomoc Chiny i Indie
- Nikt nie wie, jak ugasić gospodarczy pożar
- Chiński smok nie wyrwie świata z kryzysu
- Miller: Jak trwoga to do chińskiego boga
- Fake in China
- Trzeci premier Czwartej Rzeczypospolitej
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Wytrawnych komentatorów sceny politycznej zdumiało to, że minister Radek Sikorski nie skrytykował przy tej okazji prezydenta Kaczyńskiego za "niepotrzebne, partyzanckie, amatorskie i szkodliwe dla polskiej racji stanu" nieprzybycie na olimpiadę w Pekinie. Równie zaskakujące są doniesienia, jakoby prezydent nie poleciał tym razem za premierem, aby znienacka wyskoczyć z krzaków i krzyknąć "A kuku!". Nikt nie potrafi wyjaśnić załamania się formy tych wybitnych uczestników programu "Wielki Mur".


































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!