Lekarz nie ma prawa lekceważyć bólu
Proszę zacisnąć zęby i wytrzymać, to musi boleć - tak wciąż odpowiada wielu polskich lekarzy, gdy prosi się ich o środki przeciwbólowe. A pacjent najczęściej spuszcza pokornie głowę i idzie do apteki po paracetamol w ilościach hurtowych. Jaka jest więc różnica między wizytą u lekarza w XXI wieku w Polsce a pójściem w XIX wieku do kowala, który zanim wyrwał ząb, dawał delikwentowi szklankę wódki na znieczulenie? - pyta w DZIENNIKU Renata Kim.
- Dziecko nie musi niepotrzebnie cierpieć
- Kiedy cierpienie rządzi całym życiem
- Zobacz, w którym szpitalu leczą bez bólu
- Zabiła się, bo nie mogła wytrzymać z bólu
- Dziesięć prawd o bólu
- Czy pani minister lubi, jak boli?
- Trzy czwarte Polaków cierpi z bólu
- NFZ każe cierpieć z bólu
- Czy pozwolić mu umrzeć?
- Spór o cesarskie cięcie
- Religa: Nie boję się niczego, nie boję się śmierci
- "Nie umiemy reagować na śmierć"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rzecz jednak w tym, że dziś nic i nikogo nie musi boleć. Medycyna i farmakologia rozwinęły się tak doskonale, że dawno już wynaleziono niemal stuprocentowo skuteczne środki przeciwbólowe
i ustalono, jak bezpiecznie je podawać. Udowodniono również niezbicie, że cierpienie wcale nie uszlachetnia, a wręcz przeciwnie: niszczy człowieka, degraduje i odbiera mu siłę. I wcale nie
musi to być ból pooperacyjny czy nowotworowy, bo życie potężnie potrafi uprzykrzyć także zwykła migrena czy ćmiący ząb.
Żadnego bólu lekarzom nie wolno lekceważyć. I pacjent ma prawo wymagać od swojego lekarza, by nie namawiał go do hartu ducha i wytrzymałości, tylko po prostu przepisał lub podał skuteczny
lek. Takie prawo ma pacjent, który siedzi w państwowym gabinecie stomatologicznym i boi się borowania bez znieczulenia. I dziecko, które pewnie płakałoby mniej podczas szczepienia, gdyby przed
zabiegiem lekarka posmarowała mu rączkę znieczulającym żelem. I wreszcie człowiek, który od lat skarży się lekarzowi rodzinnemu na bóle stawów, a w odpowiedzi słyszy, że nie ma na to
skutecznego lekarstwa. Jest, a jeśli on go nie zna, to niech skieruje pacjenta do specjalisty od leczenia bólu. Bo tacy są.
A tymczasem trzech na czterech Polaków cierpi, chociaż nie musi. Dlatego rozpoczynamy w DZIENNIKU akcję "Polska bez bólu". Będziemy przekonywać i udowadniać, że - jak mówi szef Międzynarodowego Stowarzyszenia Badania Bólu - każdy człowiek ma prawo do życia bez bólu. I że wszyscy - lekarze, dyrektorzy szpitali, a także NFZ - powinni szanować to prawo. Bo to standard w cywilizowanym kraju.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!