19.11 - święto Kłamczuszka Politiuszka?
Janusz Kaczmarek, Andrzej Lepper, Roman Giertych... Wracają. Ich powrót skłania mnie do złożenia propozycji ogłoszenia Dnia Kłamczuszka Politiuszka - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
- 365 dni Donalda Tuska
- Jak to było naprawdę
- Nowe pojęcie humoru
- Kąpiel błotna obowiązkowa
- Idą święta!
- Morał z zakładu
- Tydzień zażartego cytowania
- Prokuratorzy podważają wersję Ziobry
- Biedni nauczyciele, biedny premier
- Polityczne opowiadanie z kluczem
- Ornitopisologia
- Czytelnicy z ABW
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dzień Kłamczuszka Politiuszka byłby dniem swoistego prima aprilis. Każdy, kto jest lub był politykiem, ma prawo tego dnia mówić, co chce, o kolegach (?) i przyjaciołach (?!) politykach. A to, że wódkę z nimi pił przez ucho od śledzia. A to, że nigdy nie był w życiu wyżej niż na 39. piętrze. A to, że ufał swemu prezydentowi. Albo że nie ufał. Albo że pamięta czasy wspaniałego wzrostu gospodarczego "za jego czasów". Albo że "za jego czasów" budowano autostrady. Albo że obecna koalicja niszczy polską służbę zdrowia. Albo że właśnie nie niszczy. Że agenci, że przeklęci, że Gomułka, że Putin, że w ogóle wszystko.
Dzień szału. Zrozumcie, państwo: jeden dzień. A tak - cały rok wolny.
Jak, jak? Jeden dzień to za mało? No, dobra - jeden dzień w miesiącu?
Co, proszę? Więcej... Niech i tak będzie. Jeden dzień w tygodniu.
No nie, siedmiu dni w tygodniu - co to, to nie. To nie miałoby sensu, to już mamy.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!