Jak w wieku 30 lat stać się jednym z najczęściej cytowanych autorów na świecie i czołową postacią wielkiego społecznego ruchu? A w wieku 35 lat znaleźć się w czołówce rankingu najbardziej wpływowych intelektualistów? Naomi Klein dokonała tego dzięki jednej książce, błyskotliwemu antykorporacyjnemu pamfletowi "No Logo", który bardzo szybko stał się bestsellerem i został przetłumaczony na ponad 20 języków. Słynna kanadyjska publicystka i działaczka społeczna będzie gościem kolejnej debaty DZIENNIKA i tygodnika EUROPA

Niszcz korporacje!

Klein to dziś jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci lewicowego alterglobalizmu, który zwalczając wpływy wielkich korporacji, opowiada się za globalizacją opartą na bardziej sprawiedliwych zasadach. Jako dziennikarka zaczynała w Toronto, w tamtejszym dzienniku "The Globe and Mail" - dla tej pracy rzuciła na kilka lat czas studia. Później została redaktorem lewicowego "This Magazine". Angażowała się w działalność organizacji feministycznych. Jednak dopiero "No Logo" opublikowane w 2000 r. (po polsku ukazało się cztery lata później) przyniosło jej prawdziwy rozgłos.

Trzeba przyznać, że książka świetnie wstrzeliła się w swój czas. Krótko przed jej opublikowaniem miały miejsce wydarzenia, które zwróciły uwagę całej światowej opinii publicznej na kwestie globalizacji. Podczas odbywającego się w Seattle w listopadzie 1999 r. szczytu Światowej Organizacji Handlu doszło do gwałtownych demonstracji związkowców i antyglobalistycznych aktywistów. Policja brutalnie rozpędziła demonstrantów przy pomocy gazu łzawiącego i gumowych kul. Kilkuset spośród nich aresztowano, a kilka tysięcy odniosło mniejsze lub większe obrażenia. Ta "bitwa w Seattle" była jednym z najważniejszych wydarzeń w historii ruchu anty- i alterglobalistycznego, a Naomi Klein zainspirowała poniekąd do opublikowania książki, która szybko została uznana za jego manifest.

"No Logo" to - jak sugeruje sam tytuł - przede wszystkim historia zjawiska marki, jego wpływu na gospodarkę i kulturę zachodniego społeczeństwa. Klein pokazuje, w jaki sposób marka, będąca pierwotnie znakiem opisującym towar, sama stała się towarem - i to znacznie ważniejszym od kryjącego się pod nią produktu. Marka jest dziś obudowanym skojarzeniami symbolem całego stylu życia, który - jak sugerują reklamy - można mieć, kupując parę butów czy paczkę papierosów. Tak rozumiane marki stały się wszechobecne i głęboko wniknęły we wszystkie obszary współczesnej kultury. Marketingowe strategie służące ich promowaniu wykorzystują wszelkie ludzkie skłonności (i słabości). Klein zwraca np. uwagę na to, jak wielkie korporacje sprzedające czołowe światowe marki obsesyjnie starają się skojarzyć je z tym, co młodzież uznaje za cool. Jak próbują w ten sposób zawładnąć wyobraźnią odbiorców. I zarabiają na tym krocie.

Z tą inwazją marki ściśle związane są wedle Klein brutalne korporacyjne praktyki zmierzające do wyeliminowania konkurencji. Najważniejsze światowe marki chcą być monopolistami na rynku. Ich promocyjne strategie są coraz bardziej skomplikowane i kosztowne. A to wymusza cięcie kosztów produkcji czy dystrybucji przy pomocy rozmaitych nieuczciwych chwytów. Klein szczegółowo opisuje takie zjawiska jak brutalne wykorzystywanie pracowników czy przenoszenie produkcji do miejsc, gdzie siła robocza jest najtańsza, a żadne socjalne zabezpieczenia nie istnieją. Te analizy były na tyle błyskotliwe i przekonujące, że Nike, światowy gigant produkujący m.in. obuwie, poczuł się nimi zagrożony. I w odpowiedzi na książkę Klein jego zarząd opublikował obszerne oświadczenie prostujące błędy zawarte rzekomo w "No Logo".

Jak zarobić na katastrofach

Globalizacja w wykonaniu wielkich korporacji to jednak nie tylko "zwyczajne" praktyki łamania praw pracowniczych znane i stosowane na całym świecie. Neoliberalna ideologia globalnego rynku nieograniczonego żadnymi regulacjami, która w praktyce uzasadnia działania korporacji, to także zmasowany atak na wszelkie publiczne instytucje kontroli hamujące ich zapędy. Kiedy taki atak może być najbardziej skuteczny? W warunkach społecznych wstrząsów i politycznych przewrotów - zauważa Klein. A także przyrodniczych katastrof, które wywołują chaos nawet w najbardziej cywilizowanych krajach. Teoretycy i praktycy neoliberalnej globalizacji traktują wedle Klein tego rodzaju katastrofy jako okazję do wyeliminowania istniejących wcześniej instytucji publicznych i wprowadzenia w ich miejsce nowego ładu, którego jedyną zasadą jest maksymalny zysk prywatnych przedsiębiorstw. Tak powstaje "kapitalizm kataklizmowy", który kanadyjska publicystka opisuje w swojej najnowszej książce wydanej niedawno także po polsku - "Doktrynie szoku".

Świetnym przykładem jego specyficznych metod działania była sytuacja w Nowym Orleanie po przejściu huraganu "Katrina" w 2005 r. Prywatne firmy - przy cichym poparciu administracji George’a Busha - wykorzystały ten kataklizm do totalnej przebudowy miejskiej infrastruktury na nowych, niezwykle korzystnych dla nich zasadach. Zlikwidowano m.in. mieszkania socjalne, wiele publicznych szkół zastąpiono szkołami prywatnymi, tyle że finansowanymi z publicznych pieniędzy. To wszystko miało stwarzać nowe możliwości dla miasta. Klein cytuje m.in. Miltona Friedmana, papieża neoliberalnej ekonomii, który ze słabo skrywaną radością witał kataklizm w Nowym Orleanie, pisząc, że jest on świetną okazją dla gruntownych reform. Ten styl myślenia jest wedle Klein samym jądrem ideologii neoliberalizmu.

Wynika z niego uwielbienie dla wszelkiego rodzaju terapii szokowych w gospodarce - wtłaczających zdezorientowane społeczeństwo w nowe rynkowe ramy bez liczenia się z konsekwencjami. Wśród opisywanych w "Doktrynie szoku" przykładów tego rodzaju operacji nie mogło zabraknąć Polski. Zdaniem Klein terapia szokowa zaaplikowana naszemu krajowi przez rząd Mazowieckiego w latach 90. była "kpiną z procesu demokratycznego" i stanowiła zdradę najważniejszych ideałów "Solidarności". W książce zostaje ona zestawiona m.in. z działaniami chińskich komunistów po masakrze na placu Tiananmen czy brutalnymi reformami generała Pinocheta w Chile. Tak drastyczne porównanie wywoła zapewne sprzeciw polskiego czytelnika znającego realia od wewnątrz, ale argumentacji Klein warto się uważnie przyjrzeć. Choćby dla zyskania dodatkowego punktu odniesienia w wewnątrzpolskich sporach o najnowszą przeszłość.

Neokonserwatywny skok na kasę

Przykład najbardziej chyba przemyślnego działania "kapitalizmu kataklizmowego" stanowi jednak zdaniem kanadyjskiej publicystki obecny kryzys na rynkach finansowych. A raczej próby łagodzenia jego skutków podejmowane przez odchodzącą administrację Busha (znaną skądinąd z wybitnie pobłażliwego traktowania poczynań korporacji - nawet tych najbardziej szkodliwych dla przeciętnego obywatela). Ta ostatnia zdecydowała się przekazać ogromne kwoty najbardziej zagrożonym firmom. To kompletnie zmarnowane pieniądze - twierdzi Klein - które w przyszłości będą uzasadnieniem dla bezkarnego podejmowania najbardziej ryzykownych działań. Bo przecież w razie czego państwo i tak przyjdzie z pomocą - tak jak zrobiło to obecnie. Ten gigantyczny skok na publiczną kasę przedstawiany jako "plan ratunkowy" jest wyjątkowo jaskrawym przykład tego, jak dobro całego społeczeństwa może zostać podporządkowane interesom wielkich firm.

Czy z tego rodzaju machinacjami można skutecznie walczyć, skoro mają one miejsce nawet w kraju uważanym za główną ostoję demokracji? Czy demokracja nie jest dziś po prostu bezsilna wobec działań rynku nastawionego na maksymalizację zysków? Czy istnieje realna alternatywa dla coraz większego ryzyka, jakie się z tymi działaniami wiąże? I czy pozwoli ona zachować dobrobyt, do którego Zachód tak bardzo przywykł? Te pytania z pewnością warto zadać Nami Klein w trakcie naszej debaty. Od odpowiedzi na nie zależy bowiem to, czy reprezentowany przez nią alterglobalizm może wnieść coś interesującego (i konstruktywnego) do toczącej się dziś dyskusji na temat nowego globalnego ładu gospodarczego.

p

Podczas czwartkowego spotkania Klein nazywana ikoną alterglobalizmu będzie się spierać z jednym z najbardziej znanych polskich liberałów, zwolenników i praktyków wolnego rynku. Z pewnością ich odpowiedzi na pytanie, dokąd zaprowadzi nas obecny kryzys finansowy, mogą być diametralnie różne.

Debata odbędzie się w czwartek, 20 listopada, o godz. 17.30 w Auli A Collegium Civitas, XII piętro Pałacu Kultury i Nauki (pl. Defilad 1). Serdecznie zapraszamy!

Z kolei już jutro Instytut Nauk Politycznych UW oraz Wydawnictwo MUZA we współpracy z DZIENNIKIEM i tygodnikiem idei EUROPA zapraszają na wykład Naomi Klein. Spotkanie odbędzie się w środę o godzinie 19.00 w Auli im. Adama Mickiewicza Audytorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego, ul. Krakowskie Przedmieście 26/28.