"Można być marszałkiem, ale też chamem"
Komentarz marszałka Sejmu do wizyty prezydenta w Gruzji do czerwoności rozpalił posłów PiS. Za słowa "jaka wizyta, taki zamach" na głowę Bronisława Komorowskiego spadł grad oburzenia. Najdalej chyba posunął się w krytyce Zbigniew Girzyński, który - w komentarzu dla DZIENNIKA - wręcz nazwał marszałka Sejmu chamem.
- Gruzini sprawdzą, kto naraził prezydentów
- Osetyjczycy przyznali się do strzelania
- Kwaśniewski: To była niedobra misja prezydenta
- Komorowski: Jaka wizyta, taki zamach
- Gursztyn: PiS i Komorowski są pełni emocji
- Drażnienie się z Rosją to fatalny pomysł
- Premier chce raportu o strzelaninie w Gruzji
- Prezydent tropi prorosyjskie lobby w Polsce
- "Kaczyński, mały piroman, dał się wkręcić"
- BOR: Nie wiedzieliśmy o podróży prezydenta
- Kto i dlaczego strzelał w Gruzji
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Słowa marszałka Komorowskiego mogę skomentować językiem, który jest chyba jedynym językiem, jaki pan marszałek rozumie, czyli językiem posła Janusza Palikota. I parafrazując posła Palikota, przypatrując się temu wszystkiemu, co wyczynia pan marszałek Komorowski, to mogę powiedzieć, że można być marszałkiem Sejmu, ale można też być chamem.
Przeczytaj, co marszałek Komorowski mówił o wizycie prezydenta w Gruzji
Żyjemy w dosyć specyficznym kraju, gdzie za coś podobnego nie będzie najpewniej żadnych konsekwencji. Parafrazując słowa Komorowskiego, to mamy do czynienia z marszałkiem, który ma bardzo silne poparcie polityczne, ponieważ jest "popłuczyną WSI". To są słowa, których używa marszałek w debacie publicznej w odniesieniu do przeciwników politycznych i historyków IPN, których nazywa "popłuczynami endecji".
Mamy do czynienia z popłuczyną po WSI i to jest w Polsce na tyle silne poparcie, że można w różny sposób kompromitować Sejm i urząd, który się piastuje, ale - jak widać - nie wiąże się to z żadnymi konsekwencjami co do utraty stanowiska - mówi DZIENNIKOWI Zbigniew Girzyński.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!