Doradzałem niedawno komisji prowadzącej nabór na agenta ABW. Zadanie proste. Ustalić pogodę na następny dzień. Pierwszy kandydat do służby przemówił cicho: - Wedle moich informatorów jutro weźmie przygruntowy przymrozek, dotkliwy dla skrzypów i paproci… Drugi był tak przejęty misją, że siedział w masce: - Będzie, k… lało. Lało, a na Bałtyku zawieje jak sama k… mać! Trzeci wyjąkał: - To pewne. Idzie niż. Informatorkę kręci w stawach.

Czwarty natomiast położył na stół prognozę z Pogody.pl. Wiatry zmienne, minus dwa we Fromborku, plus trzy w Krakowie, czarno na białym, koniec kropka. Komisja patrzy na mnie: - Brać czwartego, dla nas i tak za słaby.