Sztuka rozmowy
Posłowie Graś i Cymański dali przykład akurat dobry. Owszem, jeden machał za dużo łapami, drugi zachował się jak podwórkowy mistrzunio - wszelako szybko ochłonęli, Graś przeprosił, Cymański kiwnął głową i cześć. Z nerwów, jak mówi klasyk, wyjść może każdy. Wejść trudniej - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
- Czytelnicy z ABW
- Szef NATO. Opowiadanie
- Idą święta!
- Zimna wojna, czyli gorąco jak zawsze
- Prawda? Nieprawda
- Pan pisek był chory i leżał w łóżeczku
- Biedni nauczyciele, biedny premier
- Powrót prezydenta, sequel
- Tydzień zażartego cytowania
- Paciorek za VIP-a
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Ale gdyby tak… No, wyobraźmy sobie, że Graś nie przeprasza, Cymański odpowiada, że jeżeli Graś go dotknie, to połamie Grasiowy nos, na to Nowak, żeby lepiej Cymański uważał, bo mu zrobi kotlet siekany z… A na to Kurski… Niesiołowski… Karski… Pitera… Kępa… Jak wyglądałaby debata sejmowa za rok, dwa?
X: No, chodź tu panienko, podejdź buraku, ludzie, nie trzymajcie mnie!
Y: A podejdę, tłusty gnomie, jelita ci z d… wykopię!
X: Aaaa! Uduszę cię nimi!
Y: Aaaa!
Podbiegają do siebie. X zręcznym kopniakiem łamie piszczel Y. Ten wyje, daje jednak radę wbić się zębami w twarz X. Posłowie dopingują swoich: Dobij go! Dobij go! X przerzuca Y przez ramię, wbija mu kolano w grdykę i łokciem wybija zęby. Y drga, drga, aż drgać przestaje.
Marszałek Sejmu: (gong) Weto prezydenta do ustawy o komercjalizacji służby zdrowia zostało przez Wysoką Izbę odrzucone.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!