Zimna wojna, czyli gorąco jak zawsze
Sobota - niedziela: Podwójny atak: zimy na Polskę i Nieznanych Sprawców na polskiego prezydenta bawiącego przejazdem w Gruzji. Synchronizacja przypadkowa, czy jednak operacja "Dziadek Mróz?" - pisze w DZIENNIKU Jan Wróbel.
- Idą święta!
- Szef NATO. Opowiadanie
- Powrót prezydenta, sequel
- Tydzień zażartego cytowania
- Czytelnicy z ABW
- Jak uratowałem posłów Karskiego i Zbonikowskiego
- Sztuka rozmowy
- Pan pisek był chory i leżał w łóżeczku
- Paciorek za VIP-a
- Prawda? Nieprawda
- Biedni nauczyciele, biedny premier
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Piątek 2012-05-25

temp. min 3°C max. 25°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Poniedziałek
Bardzo wiele refleksji na temat ataków. W opinii większości komentatorów zima daje się we znaki. Po pierwsze, podkreślają analitycy, zimie niejednokrotnie towarzyszy spadek temperatury. Na czerwonym pasku TVN 24 pojawia się informacja, że grożą tzw. podmuchy zimna - charakterystyczne zawiania, którym towarzyszy dotkliwe odczucie przenikającego chłodu. "Gazeta Wyborcza" dodaje do wydania prezent - maść z kaczego łoju na odmrożenie uszu. DZIENNIK ogłasza natomiast, że zima ani go ziębi, ani grzeje.
Co do ataku na prezydenta - Gruzini zachowali się bardzo ładnie, trzymając polski BOR z dala od niebezpiecznej strefy, w której znalazł się prezydent. Bo jeszcze by się coś mogło komuś stać (do przodu wysłano dziennikarzy, kto by tam ich żałował).
Z całego kraju napływają do Pana Prezydenta wyrazy solidarności. Nie mogło ich zabraknąć ze strony liderów Partii Miłości, ale wszystkich przebił marszałek Bronisław Komorowski. Wyraził żal i rozczarowanie niską skutecznością zamachowców, którzy nie trafiają w auto z odległości 30 metrów. Pewno im było zimno, Panie Marszałku, i ręka drżała. Byle do wiosny.
Wtorek
Są już pierwsze efekty dyplomatyczne wizyty naszego prezydenta - Rosja i Gruzja zgadzają się ze sobą. Uważają mianowicie, że strzały w nocy to efekt prowokacji gruzińskiej/rosyjskiej (niepotrzebna skreślić). A w kraju - pierwsze przecieki dotyczące wyjazdowego posiedzenia klubu PO. Było tak zimno, że nikt nie wszedł do jacuzzi.
Środa
ABW węszyła prowokację Gruzinów. Kochani, a może byście się tak wzięli do roboty i odpowiedzieli na kilka pilnych, ważniejszych pytań: skąd się wzięła w Polsce zima? Kiedy sobie pójdzie? Kto na jej rzecz lobbuje? Przecież jesteście Agencją Bezpieczeństwa Wewnętrznego.
Czwartek
No, wreszcie. DZIENNIK donosi: "Tusk nie dowierza ABW". Jakże im dowierzać, skoro tyle wiedzą o pogodzie, ile zobaczą w telewizji?
Piątek
Podrzucam trop śledztwa w sprawie ataku na prezydenta... W zeszły piątek cała Polska mówiła tylko o jednym - o jednym głębszym pewnej posłanki PiS. A od niedzieli nie mówi już o tym nikt. Warto sprawdzić, gdzie była posłanka niedzielnego, feralnego popołudnia i czy ręka wciąż jej drży.
Ale co tam, wszystko drobiazg. Rząd wreszcie się wziął do roboty: zima ogłasza odwrót, w wielu polskich miastach wyjrzało słońce. Jest już prawie jak w Peru. Dzięki.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!