Gawryluk: Zazdroszczę Tomaszowi Lisowi
Sytuacja, w której cała stacja pracuje na jak najlepszą oglądalność mojego programu, to luksus - komentuje w DZIENNIKU Dorota Gawryluk, publicystka Polsatu. "Chciałabym jednak doczekać dnia, gdy w TVP pojawią się programy, które dobrze się oglądają nawet bez zdejmowania Jamesa Bonda".
- Tomasz Lis miał ochotę zbić dziennikarzy
- Hanna Lis wraca do "Wiadomości"
- Tomasz Lis wygrał z Bondem i Hollywood
- Nowy zarząd TVP robi rewolucję na antenie
- Lis wycofuje się z wojny w TVP
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Telewizja publiczna jest instytucją, która mogłaby sobie pozwolić na różnorodność publicystyki. Byłoby wspaniale, gdyby na antenach TVP programy publicystyczne były docenione i mogły reprezentować rozmaite punkty widzenia - bo na tym polega publicystyka. Miejsce powinno znaleźć się tak samo dla Jana Pospieszalskiego, jak dla Tomasza Lisa, dlatego z żalem przyjmuję zmiany ramówki, które po raz kolejny marginalizują jednych autorów, a faworyzują innych.
Niestety, dzieje się tak za każdym razem, kiedy zmieniają się władze TVP. Nowy prezes od razu zaczyna wykonywać chaotyczne ruchy w zależności od tego, co jego zdaniem przyniesie mu polityczne korzyści. A najchętniej majstruje się właśnie przy publicystyce. Przestałam już wierzyć, że może być inaczej. I nie wierzę w krokodyle łzy wylewane nad upolitycznianiem mediów publicznych, bo każda kolejna ekipa robi dokładnie to samo co poprzednia.
Jako dziennikarka konkurencji mogę dodać tylko, że zazdroszczę Tomaszowi Lisowi. Sytuacja, w której cała stacja pracuje na jak najlepszą oglądalność mojego programu, to luksus. Chciałabym jednak doczekać dnia, gdy w TVP pojawiać się będą programy, które po prostu dobrze się oglądają. Bez zdejmowania Jamesa Bonda.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!