Warto więc zapytać:

1. Czy to znaczy, że ze świątecznych ferii nie powrócili jeszcze piarowcy premiera?

2. Czy jest odwrotnie - piarowcy wrócili do pracy i tak właśnie ma wyglądać władza idealna, o której premier opowiadał w wywiadach (by zwykli ludzie nie znali nazwisk ministrów i by władza im w niczym nie przeszkadzała)?

3. Czy nie lepiej było dobrze wypocząć latem (w wakacje Tusk ograniczył sobie i ministrom urlop do siedmiu dni, by zatrzeć złe wrażenia po eskapadzie do Peru)?

4. Czy urlop premiera może być udany, skoro gołym okiem widać, że na czele rządu równie dobrze może stać Waldemar Pawlak?

5. Jak bardzo ograniczone powinny być rosyjskie dostawy, by premier doszedł do wniosku, że trzeba przerwać wakacje?