Nawet bez tego apelu nie zdecydowalibyśmy się na pokazanie takich zdjęć. Po pierwsze mam wątpliwości, czy można robić show z tragedii tej rodziny i tego człowieka.

Po drugie jest to pośrednie uleganie zamiarom terrorystów, którym m.in. chodzi o traumatyzację poszczególnych społeczeństw i narodów, pokazując im śmierć ich obywateli. Ich celem jest przerażenie i sparaliżowanie strachem, wkodowanie obrazów z egzekucji do głów widzów.

Liczę na to, że wszyscy zachowają się solidarnie i nie ulegną pokusie pokazania takich zdjęć, choć nie mam pewności jak zachowają się tabloidy. Ktoś, kto złamie to tabu, będzie wiele ryzykował.