"Nagle jednak się okazało, że przy okazji przekształcenia spółki z o.o. Agora w spółkę akcyjną Agora (...) jej wpływowi ludzie (ale - co trzeba podkreślić - z wyjątkiem Michnika, choć - niestety - z udziałem Bujaka) otrzymują w postaci akcji (uzyskanych praktycznie za darmo) gigantyczne majątki" - napisał Bugaj na łamach DZIENNIKA.

>>> Piotr Gursztyn: Agora jak Kościół

"Zasada rozdziału akcji była inna niż przy prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw, gdzie znaczenie rozstrzygające ma staż pracy. W Agorze liczyły się zasługi (które <zasłużeni> sami określali) i dlatego najważniejsi (na pierwszym miejscu w tej hierarchii są Niemczycki, Łuczywo i Rapaczyńska, ale wysoko lokują się też Rawicz, Pacewicz, Blumsztajn, Skalski i szereg innych) otrzymują (w zbywalnych akcjach) majątek wart - w skrajnych przypadkach - dziesiątki milionów. Płotki na samym dole otrzymują po kilka tysięcy złotych" - czytamy w tekście Bugaja.

>>> Ryszard Bugaj: Jak uwłaszczali się ludzie "Wyborczej"

Okazuje się jednak, że zasady - o złamanie których posądził Bugaj władze "Gazety" - były zapisane w prazentowanym przez nas dokumencie - "Karcie Gazety Wyborczej". Stanowi ona swoisty zbiór przykazań opisanych w sześciu głównych punktach. I tego, co "Gazeta" powinna, jakie ma cele, co będzie i czego chce.

Po VI: Nie będziesz brał pieniędzy z tytułu udziału

"Udziałowcy Agory mają uprawnienia decyzyjne, lecz nie czerpią z tytułu własności żadnych korzyści materialnych. Przysługuje im jedynie odprawa, gdy zrzekają się swojego udziału" - napisało "Zgromadzenie Wspólników Agory-Gazety" w ostatnim punkcie przykazań.

"Karta Gazety Wyborczej" został opublikowana w 1995 r. w naukowym wydawnictwie sygnowanym przez Uniwersytet Warszawski pt. "Pięciolecie transformacji mediów w Polsce. 1989-1994".


>>> Luiza Zalewska, Piotr Zaremba: Pani na Agorze

>>> Roman Graczyk: Jak podzielono się pieniędzmi "Wyborczej"