Dziennik.plOpinie

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Lewicy pozostały dowcipy o Maryjanie

2009-05-11 | Ostatnia aktualizacja: 19:33 | Komentarze: 0 | skomentuj
Lewicy pozostały żarty o Maryjanie

Lewicy pozostały żarty o Maryjanie Fot. Wojciech Grzedzinski / Inne

To oczywiste, że politycy SLD rzucili się na Mariana Krzaklewskiego produkując skądinąd mało przyciężki spot na jego temat. Krzaklewski to słaby punkt kampanii PO, postać obliczona na zdobycie prawicowego regionu podkarpackiego, ale niestrawna także dla wielu wyborców PO. Bo zbyt prawicowy, nazbyt ostentacyjnie religijny, albo po prostu kojarzony z erą AWS, która stała się, moim zdaniem zresztą przesadnie, symbolem nieudaczności i kolesiostwa – pisze Piotr Zaremba

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Trudno się takiemu otwarciu kampanii SLD dziwić, a jednak można odnieść wrażenie, że od Krzaklewskiego się zaczyna i na Krzaklewskim się w dużej mierze skończy. Sojusz, cała lewica, nie ma po prostu innego nośnego tematu na tę kampanię, Na pomoc stoczniowcom, się nie rzuci, to już miejsce zajęte przez PiS, zresztą niechęć do PiS-owskiego radykalizmu działa paraliżująco na takich ludzi jak Olejniczak. Oni bardzo słabo pasują do roli ludowych trybunów. A tematyka europejska? Zajęta od momentu, gdy Platforma stała się nieprzytomnie, do bólu euroentuzjastyczna. Można oczywiście przypominać jakieś szczegóły dawnych debat, straszyć zapomnianym hasłem "Nicea albo śmierć", które PO porzuciła wiele lat temu, przypominać, że Tusk nie ratyfikował do spółki z Lechem Kaczyńskim Karty Praw Podstawowych. To są wszystko przyczynki, tematy dla hobbistów. Bycie bardziej proeuropejskim od Platformy mającej panią Huebner na pokładzie to bycie bardziej papieskim od papieża. Takiej nadgorliwości Polacy nie potrzebują.

SLD mógł próbować uciec w innym kierunku, wystawić na listy ekspertów robiących europejskie miny bardziej sugestywnie, więc skuteczniej, niż Platforma. Może wówczas zadziałałby raz jeszcze efekt Unii Wolności, która w 2004 przecisnęła się ponad poprzeczką, choć w kraju była już tylko cieniem. Ale najmocniejsze gwiazdy europejskiej polityki albo nie startują, albo startują pod innym szyldem (Dariusz Rosati). Nie twierdzę, że SLD nie pokona pięcioprocentowej bariery, siła wyborczych nawyków jest zbyt duża, ale pozostanie jednak mało znaczącym uczestnikiem tej kampanii. Jego liderom pozostanie opowiadanie żartów o "Maryjanie", albo nikogo nieinteresujące przekonywanie, że Jerzy Buzek nie ma szansy na przewodnictwo w europejskim parlamencie. Ten spot odsłania paradoksalnie nie tylko piętę Achllesową Platformy, ale i słabość lewicy. Gdy Olejniczak powtórzy po raz setny "bo Krzaklewski", wyborcy odpowiedzą ziewaniem.

Piotr Zaremba
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«