Ksiądz: Anonimowość? Tylko w konfesjonale
Brak podpisu odbiera wiarygodność i siłę nawet najlepszym argumentom - ocenia ksiądz Adam Boniecki z "Tygodnika Powszechnego". W jego odczuciu anonimowe osądzanie i ocenianie jest bardzo wątpliwe moralnie. "Jedyną forma anonimowości, jaka jest dla mnie dopuszczalna, to anonimowość penitenta w konfesjonale" - dodaje kapłan.
- Blogerka Kataryna gotowa na proces z Czumą
- Czy ty też opluwasz anonimowo w sieci?
- Krytykujesz Katarynę? Skasują ci bloga
- "Anonimowość sprzyja nieodpowiedzialności"
- Słowa w internecie mogą zabijać
- Najnowszy wywiad z blogerką Kataryną
- Syn ministra o blogerach: Sk...syn, babsztyl
- Najlepsze blogi polityczne według Zaremby
- Hołówka: Anonimowość kochają frustraci
- Czuma: Blogerka Kataryna to tchórz
- Wiemy, kim jest Kataryna
- Internauta ma prawo być anonimowy
- Utracona cześć Kataryny
- Jacyków: W internecie każdy każdego może obsr..ć
- Azrael: Blogerzy grzeszą pychą
- Ksiądz-pedofil krzywdził, a kary nie dostał
- Kataryna odpowiada DZIENNIKOWI
- Wojna o Katarynę i anonimowość w sieci
- Azrael: Kataryna - zdanie odrębne
- Apel: STOP chamstwu w sieci!
- Współczuję Katarynie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Człowiek ma prawo do wolności słowa, wypowiadania się i osądu. Ale musi za to brać odpowiedzialność. Jeśli ktoś wygłasza jakiś osąd i nie bierze za to odpowiedzialności jest w gruncie rzeczy anonimem. A w moim odczuciu anonimowe osądzanie kogoś i ocenianie jest bardzo wątpliwe moralnie i nie sprzyja prawdziwej wymianie myśli i poglądów. Nie spełnia również warunków uczciwej polemiki. Nie twierdzę, że wszystko, co jest głoszone w takiej formie jest szkodliwe, złe i nieprawe, ale brak podpisu odbiera wiarygodność i siłę nawet najlepszym argumentom.
>>> Jachowicz: Internauta musi mieć prawo do anonimowości
Ocenianie innych pod anonimem, nie jest to dobre, a raczej w jakiś sposób ułomne nawet wóczas gdy bloger dzięki internetowi ma możliwość wyrażania poglądów, których głoszenie naraziłoby go na np. nieprzyjemności w pracy, czy w sowim środowisku. Jeśli jest się dziennikarzem, to na co dzień taki człowiek się konfrontuje z polemistami, liczy się z tym, że będzie atakowany, że będzie musiał się bronić i w końcu jakoś tę żabę zjadać. Dlatego ta internetowa anonimowość ogromnie mi przeszkadza i zniechęca do tego rodzaju dialogu. Nigdy w czymś takim nie brałem udziału i mam nadzieję, że nie będę brał.
>>> Michalski: Utracona cześć Kataryny
Jedyną forma anonimowości jaka jest dla mnie dopuszczalna to anonimowość penitenta w konfesjonale. Tam jednak nie osądza się innych, ale siebie. Stajemy w sferze, w której
środowisko, rodzina, czy praca zawodowa nie graą roli. Obie strony są równe – zarówno ksiądz jak i spowiadający się.
___________________________________
>>> BLOGOSFERA W DZIENNIKU.PL
>>> Zaremba: Współczuję Katarynie
>>> Jacyków: W internecie każdy może każdego
obs..ać


























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!