Niesiołowski: Dobrze, że Franco wygrał
- Politycy w akcji: słowo za słowo, oko za oko
- Rosja: Faszystowska Polska była za Hitlerem
- Znany historyk: Najgorsi byli jednak Niemcy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Również w dzień Świętego Santiago czternastu seminarzystów, którzy podjęli próbę ucieczki razem ze swoim nauczycielem, ojcem Manuelem Jove, zostało schwytanych na otwartym terenie przez milicjantów z Lerida w Katalonii. Milicjanci próbowali zmusić ojca Jove do podeptania krucyfiksu – gdy odmówił, wcisnęli mu go do ust, aż zaczął krwawić. Ciężko pobici i znieważeni seminarzyści nie wyrzekli się wiary, mówiąc, że chcą zginąć za Chrystusa. Wszyscy zostali rozstrzelani na cmentarzu w Lerida w południe następnego dnia... Biskup Miguel Basulto Jimenez został wywleczony przez podburzony tłum z pociągu przewożącego więźniów i zabity na stacji w Vallecas wraz z 200 innymi więźniami, wśród których była jego siostra... Biskup Basulto Jimenez zginął, klęcząc i modląc się za swoich morderców... W ciągu tygodnia sześciu hiszpańskich biskupów zginęło śmiercią męczenników. Nic podobnego nie zdarzyło się od czasów prześladowń chrześcijan za cesarza Dioklecjana. Nawet podczas Rewolucji Francuskiej zabito tylko dwóch biskupów. (Warren H. Carroll, „Ostatnia krucjata, Hiszpania 1936”, Wrocław, 2007 r.). I jeszcze jeden cytat z tej samej książki: „Od 16 lutego do końca marca w całej Hiszpanii spłonęło 178 budynków, w tym wiele kościołów), a 197 zostało splądrowanych. Było 169 zabitych i kilkuset rannych. Powiew anarchii przerodził się w huragan”. Niesłychane, nienadające się do opisania były zbrodnie popełniane przez siły stojące za kolejnymi republikańskimi rządami, które nie tylko nie uczyniły nic, by im zapobiec i przeszkodzić, ale do nich zachęcały i współdziałały z mordercami. Dla mordowanych, katowanych, prześladowanych ludzi wojna, którą prowadził gen. Franco, była szansą, nadzieją na ocalenie ich i ich najbliższych, była wszystkim, i trudno im się dziwić. Tych ludzi było wystarczająco dużo, aby to generał Francisco Franco wygrał.
Komuniści w swojej propagandzie zawsze przedstawiali gen. Franco jako sojusznika i zwolennika Hitlera. To nie jest prawdą, a w każdym razie nie pełną. Raczej sprytnie oszukał on Fuehrera, zwodząc i klucząc, a w końcu odmawiając przystąpienia do wojny. „Opowiadając o spotkaniu w Hendaye swojemu kuzynowi, Franciscowi Franco Salgado, powie, że Fuehrera rozwścieczyło jego uparte powtarzanie, że wojna nie została jeszcze wygrana i może długo potrwać”. (Andree Bachoud, „Franco”). I to Hiszpania gen. Franco wypuszczała polskich żołnierzy udających się do Anglii, nie uległa naciskom Hitlera, co w swoich pamiętnikach docenił Churchill, a przede wszystkim nie dopuściła do rozlania się komunistycznej zarazy w zachodniej Europie.
Pamiętam recytowany na szkolnej akademii w ponurych czasach stalinowskich wiersz:
„Lecz miał czołgi pan generał Franco
I bombowce pan generał miał
gdy bez czołgów w ogniu bez ustanku,
lud Madrytu nagą piersią stał”.
I już wtedy zastraszony i osamotniony byłem całym sercem po stronie generała Franco i mówiłem do siebie po cichu: „To dobrze, że wygrał”.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!