Dziennik.plOpinie

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

"To on ukuł nasze pokolenie"

2009-07-17 | Ostatnia aktualizacja: 19:43 | Komentarze: 0 | skomentuj

Leszek był niewątpliwie próżny, co pokazują dwa przykłady. Bardzo wysoko cenił sobie uzyskanie prawa do członkostwa w Royal Club of Whisky oraz nagrodę, jaką otrzymał jako najwybitniejszy żyjący filozof od sławnej włoskiej producentki grappy. Nagrodą była oczywiście wielka skrzynka tejże grappy - wspomina zmarłego profesora Leszka Kołakowskiego filozof, historyk idei prof. Marcin Król.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -14°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Nie ma człowieka, który wywarłby większy wpływ na nasze pokolenie niż Leszek Kołakowski i - mam nadzieję - będzie ten wpływ wywierał jeszcze przez wiele dziesięcioleci.

>>> Nie żyje profesor Leszek Kołakowski

Był to naturalnie przede wszystkim wpływ jego poglądów, które dotyczyły dwu niezwykle ważnych spraw: krytyki marksizmu oraz samych podstaw metafizyki, relacji między wiarą a rozumem. O tym pierwszym temacie pisał w wielu wcześniejszych pracach, ale najważniejsza oczywiście zostanie pomnikowa historia marksizmu, o tym drugim pisał także od początku swojej kariery intelektualnej i od początku był zafascynowany myślą teologiczną, nawet wtedy gdy trzeba było ją krytykować. Wkrótce potem jednak, w pracach o herezjach holenderskich XVII wieku i nade wszystko w pracach na różny sposób związanych z filozofią i teologią Pascala, zajmował się tym, co najważniejsze, czyli sensem bytu i tajemniczymi związkami między wiarą a rozumem.

Kołakowski pomagał nam jednak także jako człowiek, który cenił sobie w tym dziwnym świecie, w jakim żyjemy, jasność myślenia i porządek duchowy, bez względu na głoszone poglądy. Dla mnie kontakt z nim był znakomitą szkołą myślenia i pisania. I chociaż nikt z nas nie marzył, by sięgnąć poziomu mistrza (który był też przyjacielem), to uodporniło nas to doświadczenie na polskie filozoficzne mętniactwo. A w kraju, w którym dominowali przez dwa stulecia (z wyjątkiem logików) wspaniali, ale kompletnie szaleni myśliciele, od Cieszkowskiego po niektórych współczesnych, jasność myślenia i wrodzone niemal poczucie standardów miało kapitalne znaczenie.

>>> Przeczytaj wspomnienia polityków o prof. Kołakowskim

Kołakowski jednak w licznych esejach nie stronił od krytyki współczesnej cywilizacji oraz od czasem aż naiwnie prostego, ale wyrażanego bez żadnych wahań przekonania, że podstawowe wartości kultury europejskiej są dla nas zarówno niezbędne, jak i nie podlegają zmiennym z natury rzeczy gustom czy modom intelektualnym. Można powiedzieć, że w odniesieniu do sedna kultury europejskiej Leszek Kołakowski był konserwatystą, chociaż słusznie pisał o tym, że zasadniczo wszyscy jesteśmy "konserwatywno-liberalnymi socjalistami", kolejność zresztą nie ma znaczenia. W jednym z takich esejów nazywał się prowokująco "europocentrystą" (a bardzo lubił prowokować ludzi głupich) i wyjaśniał, że specyficzny sens kultury europejskiej polega na tym, że jest to kultura nieustannie zdolna do samokrytyki i w ten sposób ulegająca korzystnym przemianom.

czytaj dalej

Marcin Król
Źródło: Dziennik.pl
12następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl