Jak Pawlak sondaże ratował
Chyba idą trudne czasy. Waldemar Pawlak ostro zaatakował swoich partnerów koalicyjnych. Nawet bardzo ostro, tak jakby sam był w opozycji - zauważa Piotr Gursztyn, publicysta DZIENNIKA. To ważny symptom, bo nikt inny w polskiej polityce nie czuje tak dobrze skąd wieją nowe wiatry jak ludowcy.
- Pawlak gra z Tuskiem o prywatyzację?
- "PO i PSL bardzo spaja polityka stołkowa"
- Pawlak o koalicji: Nigdy nie ma pewności
- Lider PSL ostro krytykuje Tuska
- "Pawlak oszalał, Tusk go zamorduje"
- Miller: PSL to chora partia. Od dawna
- Pawlak zaatakował przez ministra finansów
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chyba idą trudne czasy. Waldemar Pawlak ostro zaatakował swoich partnerów koalicyjnych. Nawet bardzo ostro, tak jakby sam był w opozycji. To ważny symptom, bo nikt inny w polskiej polityce nie czuje tak dobrze skąd wieją nowe wiatry jak ludowcy. Oni są mistrzami korzystania z chwili. Wiedzą, kiedy wejść do koalicji i jeszcze lepiej kiedy z niej uciec.
Wstrzemięźliwy aż do nijakości Pawlak tym razem nie przebiera w słowach: – Nie będziemy zabiegać o współpracę z PO w obszarach, w których nie jesteśmy mile widziani – mówi lider PSL w wywiadzie dla „Newsweeka”.
Co się stało? Targi o jakiś wygodny stołek? Lobbystyczne naciski na kształt ważnej dla ludowców ustawy? Z pewnością coś więcej. Gdyby chodziło o drobniejsze korzyści, to wystarczyłaby ostra wypowiedź Eugeniusza Kłopotka. A tu zagrzmiał sam Pawlak, do tej pory jeden z najważniejszych w PSL orędowników koalicji.
Waldemar Pawlak w wywiadzie wyśmiewa Donalda Tuska za uleganie sondażom: – Po pracowitej lekturze sondaży przez współpracowników premiera wyszło na to, że publiczność nie chce podnoszenia podatków. Więc podnoszenia podatków nie będzie – drwi wicepremier od gospodarki, ale sam w tym miejscu zdradza powód wewnątrzkoalicyjnego buntu. Pawlak ze swoimi współpracownikami też pracowicie czyta sondaże. A w nich PSL ostatnio dołuje, jest znów pod wyborczym progiem. Czas więc przypomnieć się wyborcom. Gdy tylko pojawiły się sondaże z 3 proc. poparciem dla stronnictwa, można było być pewnym, że zdarzy się coś takiego jak ten wywiad.
Do wyborów parlamentarnych jeszcze sporo czasu, więc lider PSL prędko nie zerwie koalicji – o ile w ogóle to planuje. Między koalicjantami będzie toczyła się gra – coś za coś. A także, kto kogo bardziej wykiwa. Skutki już widać – z jednej strony PO oszukała ludowców w trakcie prac nad ustawami medialnymi. Z drugiej strony właśnie z takich powodów Tusk musi tolerować w swoim gabinecie panią minister, której pewien osobisty problem – jak twierdzi wielu dziennikarzy – utrudnia normalne funkcjonowanie. Gdyby była z PO, to może by już poleciała. A tak jest nie do ruszenia, bo przecież to koalicjant.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!