Dziennik.plOpinie

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Znany historyk: Najgorsi byli jednak Niemcy

2009-08-22 | Ostatnia aktualizacja: 19:52 | Komentarze: 0 | skomentuj

Jest hierarchia cierpień i hierarchia wrogów. Pierwszym wrogiem i sprawcą wybuchu II wojny byli Niemcy. Drugim wrogiem byli Sowieci. OUN-UPA wymordowała ok. stu tysięcy Polaków, ale nie zniszczyła polskiego państwa - mówi szef Muzeum II Wojny Światowej Paweł Machcewicz.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

PIOTR ZAREMBA: Muzeum Drugiej Wojny Światowej zamówiło w Pentorze sondaż o stosunku Polaków do II wojny światowej. Pojawiły się w nim pytania o tak zwane przypadki wstydliwe: kolaboracji, szmalcownictwa. Czy przeddzień 70. rocznicy wojny to stosowny moment, aby o tym debatować - pytają niektórzy.
PAWEŁ MACHCEWICZ: Ten sondaż miał 75 rozbudowanych pytań. To pierwsza próba zdiagnozowania pamięci Polaków o II wojnie światowej podjęta w wolnej Polsce. Pan mówi o drobnym wycinku. Główna konkluzja wynikająca z badań jest taka, że wśród Polaków dominuje poczucie dumy z tamtych wydarzeń.

Ale zgłaszano wątpliwości nawet wobec metody badań. Szczegółowe relacje zbierano - poza Warszawą - w bardzo specyficznych regionach: w Przemyślu i Białymstoku, w Gdańsku i na Śląsku.
Zasadniczy sondaż przeprowadzano według reprezentatywnej próby w całym kraju. Natomiast do fokusów - czyli dyskusji z zaproszonymi uczestnikami - rzeczywiście wybraliśmy, obok Warszawy, te szczególne regiony, aby zbadać doświadczenia Polaków także poza Generalnym Gubernatorstwem. Mamy więc pamięć o okupacji sowieckiej, o konflikcie z Ukraińcami, a z drugiej strony ziemie wcielone do Rzeszy z ich specyficznymi problemami. W PRL nigdy o to nie pytano, my chcieliśmy nadrobić te zaległości.

Pewien ankietowany Ślązak wychwala dwóch dowódców: Erwina von Rommla i Władysława Andersa. Spytam złośliwie: czy taki punkt widzenia znajdzie odzwierciedlenie w samym muzeum?
Mamy cenzurować badania? Mogę uspokoić czytelników "Dziennika", że nie będzie takiej samej gablotki upamiętniającej Andersa i Rommla. Powtórzę raz jeszcze: chcieliśmy zrezygnować z wyłącznie "warszawocentrycznego" punktu widzenia. Zobaczyć, jak dalece pamięć Polaków jest bardziej zróżnicowana niż literatura czy filmy na temat wojny. To, że Polacy byli wcielani do Wehrmachtu, z perspektywy Warszawy jest czymś i marginalnym, i wstydliwym. A to część polskiego losu. O tym powinniśmy opowiedzieć, ale gloryfikować Rommla nie będziemy. Samo takie przypuszczenie jest absurdalne.

Źródło: dziennik.pl
123456789następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«