"17 września to plama na honorze Rosji"
"Uważam, że zmowa, w wyniku której straciliście Kresy, jest plamą na honorze mojej ojczyzny. Zresztą cześć Rosji nie została jeszcze bardziej zbrukana jedynie dzięki temu, że Adolf Hitler w 1940 roku odrzucił propozycje Stalina, by bardziej zacieśnić współpracę" - mówi w 70. rocznicę radzieckiej agresji na Polskę czołowy ideolog Władimira Putina - Gleb Pawłowski.
- Sowieci przywiązywali dzieci do czołgów
- Lwów ostrzega przed powtórką 17 września
- Duma Rosji o uchwale Sejmu: Bluźnierstwo!
- Tak wspólnie świętowali Niemcy i Rosjanie
- Bez kary za Stalina "krwiożerczego ludojada"
- Będą bronić Stalina w Strasburgu
- Polska atakuje. Rosja i Białoruś się bronią
- "Nie oddaliśmy kraju bez walki"
- "Uchwała PiS to antyrosyjska prowokacja"
- PiS: Sowiecki nóż w plecy trzeba upamiętnić
- Niesiołowski: Katyń nie był ludobójstwem
- Rosyjska propaganda ma ukryty cel
- Jak we wrześniu 1939 Polska pogoniła Hitlera
- Tyle ofiar kosztowała agresja ZSRR
- "Nic się nie stało, Polacy..."
- Szef IPN o moskiewskiej wersji prawdy
- Był 17 września. Groza narastała powoli
- Prezydent: Katyń to ludobójstwo
- MSZ o rosyjskim filmie: Przejaw nerwowości
- Znany historyk: Najgorsi byli jednak Niemcy
- Kurtyka: Polska to wyrzut sumienia Europy
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
ARTUR CIECHANOWICZ: Jak pan, Rosjanin, człowiek uznawany za osobę blisko związaną z Kremlem, może nazwać to, co wydarzyło się 17 września 1939 roku?
GLEB PAWŁOWSKI: 17 września 1939 roku jest dniem, w którym została zrealizowana cyniczna zmowa. Moim zdaniem był to najbardziej cyniczny akt w całej historii. Nie ma co do tego żadnych
wątpliwości. Jeśli odrzucimy wszelkie ideologiczne interpretacje, kwalifikacja czynu jest oczywista: podła zdrada.
Szczerze mówiąc, reprezentuje pan dość oryginalny pogląd. Większość pana rodaków, jeśli w ogóle słyszała o 17 września, mówi, że była to konieczność historyczna. Miała ona
na celu obronę Ukraińców i Białorusinów oraz odzyskanie historycznych ziem rosyjskiego imperium. Niektórzy uważają też, że była to sprawiedliwa zemsta za pobicie bolszewików w 1920
roku.
Nie zgadzam się z tym. Uważam, że zmowa, w wyniku której straciliście Kresy, jest plamą na honorze mojej ojczyzny. Zresztą cześć Rosji nie została jeszcze bardziej zbrukana jedynie dzięki
temu, że Adolf Hitler w 1940 roku odrzucił propozycje Stalina, by bardziej zacieśnić współpracę. Kto wie, za co byliby odpowiedzialni Rosjanie, gdyby w II wojnie światowej zostali
sojusznikami III Rzeszy. Nie chcę nawet o tym myśleć. Stalin zresztą później, na tyle, na ile to było możliwe w jego przypadku, miał wyrzuty sumienia, że potraktował Polskę w taki
sposób.
Chyba pan żartuje? W jaki sposób miało to się niby objawiać?
Mówię jak najbardziej poważnie. Jest to zresztą znany fakt i właściwie nie wiem dlaczego tak słabo nagłaśniany. Są na to dowody w postaci dokumentów i protokołów. Podczas jednego ze
spotkań z Rooseveltem i Churchillem Stalin otwarcie mówił, że Związek Radziecki ma dług wobec Polski, i zastanawiał się, jak może wam zrekompensować straty. Chciał wam jakoś wynagrodzić
konsekwencje swoich własnych decyzji. Generalissimus przyznawał, że Rosja wzięła udział w czterech rozbiorach Polski. Ten czwarty miał właśnie miejsce 17 września 1939 roku.
Skoro nawet Stalin nie próbował tego ukrywać, dlaczego rosyjscy przywódcy dzisiaj próbują tę sprawę w najlepszym przypadku relatywizować, a w najgorszym po prostu szukają kolejnych
uzasadnień dla złamania paktu o nieagresji, twierdząc na przykład, że 17 września państwo polskie już nie istniało?
Trudno mi na to pytanie odpowiedzieć. Muszę jednak panu przyznać, że mnie też jest trudno zachować całkowitą bezstronność i nie zauważać mimo wszystko pewnych pozytywnych z dzisiejszego
punktu widzenia konsekwencji. Jest po prostu druga strona medalu w całej sprawie. Jako człowiek urodzony na sowieckiej Ukrainie i mający określone doświadczenia i wspomnienia z dzieciństwa nie
mogę nie zauważać, że moja ojczyzna zyskała na inwazji Armii Czerwonej 17 września do Polski. Dzięki temu terytorium Ukrainy dzisiaj ma taki kształt, jaki ma. Zresztą w 1939 roku
większość nacjonalistów ukraińskich z Galicji uznała ten akt za coś pozytywnego. Cieszyli się, że obszar Ukrainy będzie się pokrywał z ich etnicznymi granicami. Właśnie dlatego nie mam
i nie mogę mieć identycznego poglądu na wkroczenie Armii Czerwonej na Kresy jak wy.
p
*Gleb Pawłowski, w czasach ZSRR działał w opozycji. Został skazany na trzy lata zsyłki za wydawanie i kolportowanie antysowieckich książek i czasopism. Obecnie jeden z czołowych kremlowskich politologów. Uważany za współtwórcę sukcesu Władimira Putina. Dyrektor Fundacji Polityki Efektywnej w Moskwie

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!