Jak ministrowie ośmieszają prezydenta
Wielkie zapanowało poruszenie wśród dworu Lecha Kaczyńskiego. Znów odezwał się bowiem Piotr Kownacki, który znów opowiada o pałacowych plotkach. Na pytanie zaś, dlaczego to robi, odpowiada rozbrajająco: nie wiem - pisze w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Monika Olejnik.
- Kownacki: Prezydent jest wielkoduszny
- Kaczyński o Kownackim: To było przykre
- Kaczyński w USA pochwali Polskę
- Kownacki do dymisji? A może transfer do PO?
- Prezydent zwolnił Kownackiego przez kobietę
- Stasiak jest dobry, bo potrafi milczeć
- Prokuratura bierze się za Kownackiego
- Nie dam wywiadu jak Kownacki
- Kownacki zwolniony. Zastąpi go Stasiak
- Co zmogło ministra Kownackiego?
- Kownacki powiedział za dużo. Idzie na urlop
- Kancelaria Prezydenta: Problem jest poważny
- Wszystkie grzechy Piotra Kownackiego
- Prezydent na obiedzie tuż obok Obamy
- Obama popełnił faux pas, dzwoniąc do Tuska
- "Piotrowi Kownackiemu puściły nerwy"
- Tusk kontra Kamiński. Dwie wersje zdarzeń
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Minęło kilka tygodni od czasu, gdy Kownacki został wyrzucony z pracy za wywiad, którego udzielił DZIENNIKOWI i w którym powiedział, że w Kancelarii Prezydenta panuje chaos, a sam prezydent jest niepoukładany.
>>> Przeczytaj wywiad, po którym Piotr Kownacki został zwolniony
Nie wzbudziło to entuzjazmu głowy państwa, a minister stracił posadę. Wydawało się, że to zakończy polityczną historię Kownackiego, który przecież zawdzięczał do tej pory bardzo wiele Lechowi Kaczyńskiemu. Począwszy od funkcji wiceprezesa NIK-u, poprzez posadę wiceprezesa Orlenu wiążącą się z gigantycznymi zarobkami i odprawami, na stanowisku prezydenckiego ministra kończąc.
Ta ostatnia praca chyba jednak wyjątkowo spodobała się Piotrowi Kownackiemu. A przynajmniej mocno zapadła w jego pamięci. Bo oto po dwóch miesiącach, w kolejnym wywiadzie udzielonym temu samemu autorowi, choć już w "Rzeczpospolitej", były minister znów opowiada o pałacowych plotkach. Na pytanie zaś, dlaczego tego wywiadu udziela, odpowiada rozbrajająco: nie wiem.
Sama też nie wiem, po co to zrobił. W każdym razie wywołał straszny chaos. A dwoje prezydenckich ministrów - Małgorzata Bochenek i Maciej Łopiński - wydało po tym wywiadzie oświadczenia, zarzucając Kownackiemu, że minął się z prawdą, stwierdzając, że Małgorzata Bochenek jest okiem i uchem prezydenta, że urzędnicy odchodzą przez nią z pracy, i tak dalej.
>>> Czytaj także: Prezydent zwolnił Kownackiego przez kobietę
Sama Małgorzata Bochenek nie ograniczyła się zresztą do oświadczenia, lecz udzieliła nawet wywiadu, w którym zapewniała, że wcale nie jest w kancelarii najważniejsza, a urzędnicy odchodzą stamtąd sami, bo zmieniają plany. Owszem tylko - rzeczywiście nie lubiła się z Elżbietą Jakubiak, która miała chęć doprowadzić do puczu, ale jej się nie udało - oczywiście za sprawą samego pana prezydenta, który miał stwierdzić, że: "Małgosia odejdzie razem ze mną".
>>> Czytaj więcej o reakcjach na wywiad Kownackiego
Z całą pewnością tego typu wyznania nie dodają splendoru Kancelarii Prezydenta. Zamiast tego raczej ośmieszają Lecha Kaczyńskiego.
Na szczęście jednak prezydent będzie mógł od tego odpocząć. W Nowym Jorku będzie uczestniczył w otwarciu sesji giełdy, uderzy w dzwon i tym samym zaznaczy, że Polska jest w tej chwili jednym z najlepiej rozwijających się krajów Europy. I może przypomni, że choć mamy silną gospodarkę, to nie mamy tarczy, którą nam obiecywali Amerykanie.
A Piotrowi Kownackiemu pozostaje tylko dalej marzyć o "piciu winka z Lechem Kaczyńskim".

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!