Dziennik.plOpinie

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

"Jeśli NATO wyjdzie z Afganistanu, umrze"

2009-09-29 | Ostatnia aktualizacja: 20:16 | Komentarze: 0 | skomentuj

Wycofanie z Afganistanu oznaczać będzie całkowitą klęskę Sojuszu. Obawiam się, że spowoduje jego upadek lub znaczące osłabienie. Wyjście NATO spowoduje rozlanie się niczym już niezagrożonego terroryzmu po świecie. I trzeba będzie zwielokrotnionego wysiłku, by dać jemu odpór - pisze były dowódca wojsk lądowych generał Waldemar Skrzypczak.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dziś Afganistan, jutro może być... Afganistan. Bo to, co się tam dzieje, widzieć powinniśmy przez pryzmat podobnych zjawisk, które towarzyszą nam od lat. Żarzący się nadal Irak, tlące się Sudan i Somalia. Niekontrolowane grożą pożarem. Liczba takich miejsc wzrasta proporcjonalnie do rosnących na świecie dysproporcji ekonomicznych, antagonizmów religijnych i etnicznych. I odkrywanych złóż bogactw naturalnych, szczególnie ropy naftowej. Te obszary są w sferze szczególnego zainteresowania mocarstw i krajów rozwiniętych, które ścigają się o panowanie nad nimi. A natykają się z reguły na przeciwnika słabego politycznie i militarnie.

>>> Czytaj także: "Koniec prymitywnego myślenia o Afganistanie"

Afganistan czy wcześniej Irak to nowy wymiar konfliktu zbrojnego. Niezbyt przystającego do naszych wyobrażeń o wojnie ukształtowanych przez II wojnę światową. To typ wojny w Polsce wciąż niezdefiniowany. Choć czas ku temu najwyższy, tkwimy w tym układzie już siódmy rok. Zaspokajamy sumienie, tłumacząc to misją pokojową albo stabilizacyjną. Ale te pojęcia w niczym nie przystają do charakteru działań militarnych prowadzonych np. w Afganistanie.

Kwestią, która wywołała ostatnio dyskusję, jest odpowiedź na pytanie: wyjść czy zostać w Afganistanie? Źle się dzieje, że bodźcem do takich rozważań w krajach NATO są albo polegli żołnierze, albo omyłkowo zabici cywile. A między tymi wydarzeniami trwa błogostan polityków. Dlatego pytanie powinno raczej brzmieć: czy wyjście z Afganistanu coś rozwiąże? Twierdzę, że nie.

Z pewnością skomplikuje sytuację w Afganistanie i państwach z nim sąsiadujących. Zwiększy też rządzącym w krajach NATO szanse w kolejnych wyborach. Wyjście z Afganistanu nie oznacza końca zmagań z terroryzmem w jego najgorszej postaci. Przeciwnie, da wiarę Al-Kaidzie i jej podobnym w niezniszczalność.

I byłby to najgorszy z możliwych, złowieszczy scenariusz dla NATO. Dla Polski również. Doświadczyli tego już boleśnie Brytyjczycy i Hiszpanie. Wycofanie z Afganistanu oznaczać będzie całkowitą klęskę Sojuszu. Obawiam się, że spowoduje jego upadek lub znaczące osłabienie. Wyjście NATO spowoduje rozlanie się niczym już niezagrożonego terroryzmu po świecie. I trzeba będzie zwielokrotnionego wysiłku, by dać jemu odpór.

czytaj dalej

Waldemar Skrzypczak
Źródło: dziennik.pl
12następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«