"Jeśli NATO wyjdzie z Afganistanu, umrze"
Wycofanie z Afganistanu oznaczać będzie całkowitą klęskę Sojuszu. Obawiam się, że spowoduje jego upadek lub znaczące osłabienie. Wyjście NATO spowoduje rozlanie się niczym już niezagrożonego terroryzmu po świecie. I trzeba będzie zwielokrotnionego wysiłku, by dać jemu odpór - pisze były dowódca wojsk lądowych generał Waldemar Skrzypczak.
- USA proszą nas o pomoc. W Afganistanie
- "Afganistan. Wyjdźmy, ale zostańmy"
- Koniec misji w Afganistanie? Nieprędko
- Generał przedrzeźniał wiceprezydenta USA
- Masakra w Bagdadzie. Ulice spłynęły krwią
- Pochłonie nas afgański pył
- ONZ: Wybory w Afganistanie były sfałszowane
- Zamachy przed kościołami w Mosulu
- Im więcej Amerykanów, tym gorzej dla Polaków
- Szef MON mówi o wyjściu z Afganistanu
- "Koniec prymitywnego myślenia o Afganistanie"
- "Misje nie są naszym obowiązkiem"
- Wyjdziemy z Afganistanu? MON czyta analizy
- Generał Gągor: Polaków w Ghazni jest za mało
- Kluczowe stanowisko w NATO dla Polaka?
- Przywódca talibów przyrzeka porażkę NATO
- "Kto się przyzna do błędów w Afganistanie?"
- "Polska będzie mocarstwem"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dziś Afganistan, jutro może być... Afganistan. Bo to, co się tam dzieje, widzieć powinniśmy przez pryzmat podobnych zjawisk, które towarzyszą nam od lat. Żarzący się nadal Irak, tlące się Sudan i Somalia. Niekontrolowane grożą pożarem. Liczba takich miejsc wzrasta proporcjonalnie do rosnących na świecie dysproporcji ekonomicznych, antagonizmów religijnych i etnicznych. I odkrywanych złóż bogactw naturalnych, szczególnie ropy naftowej. Te obszary są w sferze szczególnego zainteresowania mocarstw i krajów rozwiniętych, które ścigają się o panowanie nad nimi. A natykają się z reguły na przeciwnika słabego politycznie i militarnie.
>>> Czytaj także: "Koniec prymitywnego myślenia o Afganistanie"
Afganistan czy wcześniej Irak to nowy wymiar konfliktu zbrojnego. Niezbyt przystającego do naszych wyobrażeń o wojnie ukształtowanych przez II wojnę światową. To typ wojny w Polsce wciąż niezdefiniowany. Choć czas ku temu najwyższy, tkwimy w tym układzie już siódmy rok. Zaspokajamy sumienie, tłumacząc to misją pokojową albo stabilizacyjną. Ale te pojęcia w niczym nie przystają do charakteru działań militarnych prowadzonych np. w Afganistanie.
Kwestią, która wywołała ostatnio dyskusję, jest odpowiedź na pytanie: wyjść czy zostać w Afganistanie? Źle się dzieje, że bodźcem do takich rozważań w krajach NATO są albo polegli żołnierze, albo omyłkowo zabici cywile. A między tymi wydarzeniami trwa błogostan polityków. Dlatego pytanie powinno raczej brzmieć: czy wyjście z Afganistanu coś rozwiąże? Twierdzę, że nie.
Z pewnością skomplikuje sytuację w Afganistanie i państwach z nim sąsiadujących. Zwiększy też rządzącym w krajach NATO szanse w kolejnych wyborach. Wyjście z Afganistanu nie oznacza końca zmagań z terroryzmem w jego najgorszej postaci. Przeciwnie, da wiarę Al-Kaidzie i jej podobnym w niezniszczalność.
I byłby to najgorszy z możliwych, złowieszczy scenariusz dla NATO. Dla Polski również. Doświadczyli tego już boleśnie Brytyjczycy i Hiszpanie. Wycofanie z Afganistanu oznaczać będzie całkowitą klęskę Sojuszu. Obawiam się, że spowoduje jego upadek lub znaczące osłabienie. Wyjście NATO spowoduje rozlanie się niczym już niezagrożonego terroryzmu po świecie. I trzeba będzie zwielokrotnionego wysiłku, by dać jemu odpór.
czytaj dalej
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!