Dziennik.plOpinie

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

"Tarcza Obamy jest lepsza od tarczy Busha"

2009-09-30 | Ostatnia aktualizacja: 20:17 | Komentarze: 0 | skomentuj

Projekt Obamy przyspieszy budowanie sojuszniczej, zintegrowanej obrony przeciwrakietowej NATO. Niejako wręcz ją wymusi. A to dla Polski jest szczególnie istotne - pisze o amerykańskich planach obrony przeciwrakietowej generał Stanisław Koziej.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

USA zmieniły koncepcję budowy swojej obrony przeciwrakietowej w najbliższych latach. Nie zarzuciły jej, jak dość powszechnie się komentuje, nie wyrzuciły na śmietnik, ale właśnie zmieniły.

Po pierwszych dniach emocji, pora poddać tę decyzję chłodniejszej analizie. Pomińmy powody, dla których USA skorygowały koncepcję obrony przeciwrakietowej. Zajmijmy się merytoryczną oceną wprowadzonych zmian i ich konsekwencjami, szczególnie dla Polski.

Nowa sieć antyrakietowa

Na czym zatem polega istota owej zmiany? Otóż Amerykanie w nadchodzących kilku latach zamiast tarczy przed pojedynczymi międzykontynentalnymi ciosami rakietowymi wymierzonymi w ich terytorium zamierzają budować sieć do wychwytywania rakiet zdolnych do atakowania ich wojsk i obiektów na wysuniętych teatrach działań w pobliżu źródeł tych zagrożeń oraz przy okazji ich sojuszników w tych regionach (w tym zwłaszcza sojuszników europejskich).

Natomiast w szerszej i bardziej odległej perspektywie około dekady zmiana ta w istocie rzeczy oznacza po prostu zmianę kolejności realizacji zadań mających doprowadzić do wielowarstwowej i kompleksowej obrony przeciwrakietowej. W poprzednim wydaniu w pierwszej kolejności miała być budowana zapora przed pojedynczymi (asymetrycznymi) zagrożeniami rakietowymi z obszaru Bliskiego Wschodu bezpośrednio dla terytorium USA - obok istniejących już baz na Alasce i w Kalifornii zapewniających ochronę na kierunku azjatyckim - która następnie uzupełniana byłaby regionalnymi podsystemami z udziałem sojuszników (np. w ramach NATO) do obrony przed zagrożeniami bezpośrednimi, zwłaszcza krótkiego i średniego zasięgu. Końcowym efektem byłaby globalna sieć przeciwrakietowa.

Zmiana priorytetów

Administracja Obamy zmienia tę kolejność. Najpierw chce budować regionalny system bezpośredniej obrony przeciwrakietowej na kierunku bliskowschodnim, który za ok. 10 lat uzupełniony byłby dodatkowo systemem obrony terytorium USA przed rakietami międzykontynentalnymi (na bazie zmodernizowanych przeciwrakiet SM-3).

czytaj dalej

Stanisław Koziej
Źródło: dziennik.pl
1234następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«