"Hazard gate" cuchnie jak sprawa Rywina
Dziś nie ma dowodów, że doszło do przestępstwa, ale pewne jest, że Zbigniew Chlebowski skompromitował się, rozmawiając w taki sposób ze swoimi dobrymi kolegami, biznesmenami, którzy, jak się okazuje, łożyli pieniądze na Platformę Obywatelską - pisze Paweł Reszka.
- CBA gotowe ujawnić materiały afery
- Twórca musicali Janusz S. w rękach CBA
- Afera hazardowa. Tusk ujawnia dokumenty
- PiS donosi na premiera i ministra sportu
- Napieralski chce utrącić Drzewieckiego
- Drzewiecki musi odejść. Decyzja zapadła
- Rywin nie wyjdzie, bo pomagał mu gangster?
- Chlebowski: Nie lobbowałem
- Chlebowski o aferze: Miro? Grześ? Nie znam
- Koledzy od hazardu płacili na kampanię PO
- CBA wskrzesza agentów Romeo
- PO nie puściła Chlebowskiego do telewizji?
- CBA odtajni akta afery hazardowej
- Chlebowski i Drzewiecki w aferze hazardowej
- Chlebowski: Walczę, Rysiu. Załatwimy to
- Szef CBA chowa się przed prokuraturą?
- Kolega "Rysio" ma wyrok za korupcję
- "Odsunąć Chlebowskiego, do wyjaśnienia"
- Drzewiecki: Jestem niewinny i nie odejdę
- Chlebowski odwołany. Zastąpi go Dolniak
- Gdzie wyciekła afera hazardowa? U ministra?
- "Biznesmen Sobiesiak to kolega Schetyny"
- Jest przekręt większy niż afera Rywina?
- Szef PiS o Tusku: Mamy aferę starachowicką
- Co z Drzewieckim? Decyzja dopiero we wtorek
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na 90 procent, Rysiu, że załatwimy" - te słowa Zbigniewa Chlebowskiego z podsłuchów CBA ujawnionych przez "Rzeczpospolitą" staną się symbolem politycznego lobbingu i wejdą do obiegowego języka.
Ciągle jest wiele niejasności. Warto byłoby poznać całość stenogramów z podsłuchów, żeby wyrobić sobie pogląd na sprawę. Ważne jest, by wyjaśnić, czy ktoś uprzedził z biznesmenów operacji CBA - wtedy mielibyśmy do czynienia z niewyobrażalnym skandalem.
>>> Czytaj także: Koledzy od hazardu płacili na kampanię PO
Pytanie, ilu jeszcze polityków jest zamieszanych w aferę. Dlaczego minister Mirosław Drzewiecki najpierw chciał pieniędzy z hazardu na sport, a potem nagle zmienił zdanie? Rzadko który szef resortu ot tak rezygnuje z dodatkowej kasy. Ciekawe, jaka była rola w historii Mira i Grzesia? Bo kim są te osoby, wszyscy, łącznie z premierem, się domyślają, tylko poseł Chlebowski stracił pamięć.
>>> Czytaj też, co o aferze hazardowej mówił Donald Tusk
Niewykluczone, że były przewodniczący klubu Platformy jest tylko jedną z osób, które zapłacą za kontakty z "Ryśkiem" polityczną karierą. Być może w trakcie śledztwa okaże się, że na odpowiedzialności politycznej się nie skończy. I dobrze. Aferę hazardową powinno się wyjaśnić do samego końca i to bez względu na partyjne podziały. Bo "Hazard gate" cuchnie jak sprawa Rywina, która po raz pierwszy uświadomiła wielu Polakom, jak groźna jest polityczna korupcja i przetasowała scenę polityczną.
Pytanie, czy politycy PO zdecydują się na takie ryzyko.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!