Kaczyński: Chcemy przejąć władzę w Polsce
"Zdajemy sobie sprawę, że w oparciu o dawną bazę możemy najwyżej powtórzyć wynik z poprzednich wyborów. A nam nie o to chodzi. Chcemy przejąć władzę" - mówi wprost Jarosław Kaczyński. Szef Prawa i Sprawiedliwości udzielił wywiadu "Dziennikowi Gazecie Prawnej".
- Poseł PiS wspiera brata pedofila
- Szef PiS o Tusku: Mamy aferę starachowicką
- Prezydent oddaje uprawnienia... posłowi PO
- Do PO zapisuje się codziennie 30 osób
- Cymański grozi odejściem z PiS
- Poseł PiS boi się słowa "kaczka"
- Poznaj sekrety tajnego kongresu PiS
- Cymański: PiS jest na zakręcie
- PiS skarży TVN za podsłuchanie kongresu
- Szef PiS: Powinniśmy być 20 potęgą świata!
- Ludzie Farfała znikają z TVP
- Palikot do Schetyny: Wyjdź z cienia!
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-02-16

temp. min -13°C max. 2°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Zuzanna Dąbrowska, Mikołaj Wójcik: Co się stało z telewizją publiczną? PiS ją przejmuje?JAROSŁAW KACZYŃSKI: Wydaje się, że w końcu powróciło prawo, choć Farfała nie powinno być na Woronicza od dawna.
Kto będzie prezesem TVP po Piotrze Farfale i tymczasowych rządach Bogusława Szwedy
Nie wiem. Wiem, że jest zapotrzebowanie, by to był jakiś artysta czy twórca. Mam nadzieję, że rada nadzorcza TVP będzie gotowa na taką decyzję. Nie chodzi o tworzenie drugiego TVN. Tylko o
to, by istniała taka telewizja, która, gdy coś się dzieje korzystnego dla władzy, mówi o tym. I gdy dzieje się coś niekorzystnego, też to mówi. Która nie sadza w audycji publicystycznej
trzech ludzi o z grubsza takich samych poglądach i gdzieś tam czwartego, który coś tam nieśmiało odpowiada. Tylko jak jest spór, to stawia to mniej więcej na równi. A jak jest złamane
prawo, to mówi jasno, że jest skandal.
PiS wyciągnęło wnioski z okresu swoich rządów na Woronicza?
Czy Bronisław Wildstein był człowiekiem PiS? To był człowiek niezależny aż do pewnej przesady. Doprowadził do sytuacji, w której trzeba by skracać rządy, aby go utrzymać na stanowisku.
Każde „Wiadomości” były atakiem na dwóch naszych koalicjantów. A w ich mentalności było przekonanie, że to ja kazałem mu ich atakować. Nie wierzyli, że może być
inaczej. W ówczesnym składzie rady nadzorczej możliwy był tylko wybór Andrzeja Urbańskiego. A za jego czasów znowu „Wiadomości” nas maltretowały, choć i za Wildsteina
nas nie oszczędzano. Trzeba mieć klapki na oczach i jeszcze opaskę, by tego nie zauważyć. Więc zarzut o PiS-owską telewizję publiczną jest tak prawdziwy jak ten, że wprowadziliśmy
dyktaturę.
Czyli Urbański ma szanse w konkursie na szefa TVP?
Jak chce kandydować, to rzecz jasna, ma pełne prawo.




































~śmieszek2011-08-08 09:36
To że jedna laska w Wałbrzychu wyznała mu miłość nie świadczy o tym że
kochają go wszyscy dowód tego dały wybory w Wałbrzychu.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!