Dziennik.plOpinie

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

"Ostatnia orgia konsumpcji?"

2009-10-06 | Ostatnia aktualizacja: 20:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Kolejną fazę kapitalizmu zdeterminuje kolejne odkrycie sposobu na komercjalizację rzeczy dotąd rynkiem nie objętych. Można było robić pieniądze na ludzkich długach, można je robić na przykład na depresji powodowanej zadłużeniem - mówi "DZIENNIKOWI Gazecie Prawnej" znany filozof i socjolog Zygmunt Bauman.

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

MARCELI SOMMER: Kryzys trwa już rok. Czy z tej perspektywy można już zastanawiać się nad jego stukturalnymi przyczynami?

ZYGMUNT BAUMAN*: Przyczyny ostatniego, jak i poprzednich kryzysów tkwią w samej naturze ładu kapitalistycznego. Kapitalizm jest bowiem systemem o charakterze pasożytniczym - unicestwia pastwiska, którymi się żywi. W ten sposób scharakteryzowała go Róża Luksemburg, twierdząc, że do "reprodukcji rozszerzonej", czyli samoodtwarzania się i przyrostu kapitału, potrzeba mu "ziem dziewiczych", ziem nietkniętych jeszcze jego logiką; do czasu jednak. Z chwilą "utraty dziewictwa", czyli przeobrażenia gospodarki na kapitalistyczną modłę, dla zasilania reprodukcji rozszerzonej ziemie te już się nie nadają. Trzeba szukać nowych pastwisk...

Tylko, że ich już niemal nie ma.

Po tym, jak w wyniku globalizacji rynków towarowych tereny dziewicze w geograficznym sensie się wyczerpały, ich rolę pełnić zaczęły zasoby dotąd nieskomercjalizowane. To kredyt i zadłużanie były kolejnym - niegeograficznym już - terenem do niedawna dziewiczym. Ich "kapitalizacja" umożliwiła koniunkturę ostatnich dwu dziesięcioleci, a wyczerpanie spowodowało "światowy kryzys" . Silnikiem napędzającym wzrost gospodarczy stało się "życie na kredyt". Sygnałem było pojawienie się kart kredytowych i towarzyszącego mu hasła reklamowego "Take the waiting out of wanting" - "To co chcesz, bez czekania". Eksploatacja takiego terenu wymagała odrzucenia niegdysiejszego fundamentu kapitalistycznej akumulacji: zasady odkładania zaspokojenia pożądań na później, kulturę książeczek oszczędnościowych...

Pożyczanie jednak także od zawsze było elementem kapitalizmu.

Tylko, że w ostatnich latach, zamiast dążyć wzorem dawnych kredytodawców do najszybszego odzyskania pożyczonych pieniędzy, banki nastawiły się na utrzymywanie klientów w sytuacji stałych dłużników i zwiększanie ich zadłużenia - a więc i spłacanych od pożyczki procentów. Gdy procenty przerastały już możliwości finansowe dłużnika, oferowano mu serię sposobów "obsługi długów", które przy całej różnorodności ich nazw sprowadzały się do tego samego: oddalania w nieskończoność perspektywy wydobycia się z długu. Ci, którzy swoje kredyty spłacali przed czasem i co do grosza, nie byli przez banki szczególnie mile widziani - człowiek niezadłużony nie przynosi firmom kredytowym zysku. Spłacenie kredytu przed ustalonym terminem okładano wysokimi karami finansowymi...

Zygmunt Bauman
Źródło: dziennik.pl
12345następna »

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«