"Walka rządu z CBA toczyła się cały czas"
Eksperyment się nie powiódł. Wypromowany przez PiS szef CBA nie zgrał się z ekipą PO. Kiedy na początku swoich rządów Donald Tusk ogłosił, że rozmawiał z Mariuszem Kamińskim i w efekcie pozostawi go na stanowisku, zagończycy z jego partii przepowiadali, że ten pomysł źle się skończy - pisze w "Dzienniku Gazecie Prawnej" Zuzanna Dąbrowska.
- Tusk kontra Kamiński. Dwie wersje zdarzeń
- Tusk: Trzeba sięgnąć do całej prawdy
- Schetyna i Czuma będą wyrzuceni z rządu
- Rząd będzie bronił się białą księgą
- Tusk jest przybity. Będą cięcia w rządzie
- Awantura w Sejmie. Poszło o CBA
- Pogrom w rządzie. Szef CBA do dymisji
- "Prawie majstersztyk"
- Szef CBA wieszczy, że Tusk go odwoła
- "Mimo wszystko Prawda zwycięży"
- Prezydent będzie bronił szefa CBA
- "Inscenizatorem nawały jest Tusk"
- Nowy plan PO na pozbycie się Kamińskiego
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bo zasada ma być prosta: ten, kto rządzi, mianuje tego, kto rządzących ma ścigać. Premier nie posłuchał. Kamiński przez dwa lata prowadził CBA, a wszelkie nieporozumienia przez obie strony skrzętnie zamiatane były pod dywan.
Z tym już koniec. Kamiński dostał zarzuty w imieniu właściwie całej PiS-owskiej ekipy, która prowadziła akcję przeciw Lepperowi w Ministerstwie Rolnictwa. Ponad dwa lata po całej sprawie. Ale też w kilka dni po ujawnieniu afery hazardowej.
Czy to znaczy, że zarzuty wobec Kamińskiego są dęte? Niekoniecznie. Ale zbieżność w czasie bije po oczach. Udowadnia, że walka między CBA a rządem toczyła się właściwie przez cały czas.
Ale nie to jest najgorsze. Ta sprawa jest kolejnym argumentem na rzecz tezy, która źle świadczy o jakości polskiej demokracji: w Polsce nie jest możliwe współistnienie i właściwe, kompetentne działanie instytucji publicznych, które prowadzą ludzie nominowani politycznie przez konkurencyjne partie. A to oznacza brak ciągłości, a przede wszystkim demokratycznej kontroli. Wrogowie Kamińskiego w PO od początku mieli rację: z pozostawienia Kamińskiego w CBA nic dobrego dla Platformy nie wyniknie.
Ale jeśli premier podejmie dziś decyzję o jego dymisji, sytuacja będzie jeszcze gorsza. Dla wszystkich.

























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!