Dziennik.plOpinie

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

"Wirtualne aplikacje"

2009-10-08 | Ostatnia aktualizacja: 20:20 | Komentarze: 0 | skomentuj

Otwarcie zawodów prawniczych było oczkiem w głowie kolejnych ministrów sprawiedliwości. Skutek tych zmagań z korporacyjnym egoizmem jest jednak kary godnym wybrykiem. Dzisiaj nie jest już sztuką zdać egzamin na aplikację - komentuje Andrzej Jankowski.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Sztuką jest znaleźć patrona czy kancelarię, gdzie można w spokoju przygotowywać się do zawodu adwokata, radcy prawnego czy notariusza. Aplikacje w tegorocznym wydaniu okazały się pułapką dla najlepszych. Na czterysta ofert o przyjęcie do kancelarii notarialnej przyszła jedna odpowiedź pozytywna - i to do osoby z pierwszej piątki najlepiej zdających.

Prawnicy biją na alarm: aplikacja w resortowym wydaniu jest fikcją. Najbardziej zaskakująca okazała się jednak odpowiedź autorów reformy - Ministerstwa Sprawiedliwości: przecież nie wszyscy muszą starać się o wpis na listę aplikantów w tym roku. Dla tych 10 tys. młodych prawników przyjętych w tym roku na aplikacje, są to słowa gorzkie i smutne. Jedyna nadzieja, że nowe kierownictwo resortu sprawiedliwości aplikacyjną rzeczywistość zacznie opisywać za pomocą innego słownictwa.

Andrzej Jankowski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«