Dziennik.plOpinie

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

"Tusk tolerował łamanie prawa przez CBA"

2009-10-08 | Ostatnia aktualizacja: 20:21 | Komentarze: 0 | skomentuj

Premier Tusk przez dwa lata tolerował łamanie prawa przez CBA. Wyraźnie nie chciał ruszać szefa politycznej policji. Co takiego miał (w sobie czy w dokumentach) były bojówkarz Ligi Republikańskiej, że utrzymywał się na stołku? - zastanawia się na swoim blogu w Onecie posłanka SLD Joanna Senyszyn.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"W styczniu 2008 premier otrzymał z ABW raport pokontrolny, w którym mógł przeczytać: <CBA przez długi czas bezprawnie posługiwało się fałszywymi dokumentami legalizacyjnymi, które nie były odnotowane w rejestrach>. Tusk uznał wówczas, że <nie wszystko tam grało>, ale nie dopatrzył się łamania prawa (sic!)" - przypomina Joanna Senyszyn.

Jak pisze, szef rządu "czekał na potwierdzenie w raporcie Pitery". "I dostał je. <W CBA fałszowano dokumenty, które nie mogły być fałszowane, kupowano broń i amunicję, a Kamiński brał udział w kampanii wyborczej>" - czytamy na blogu. Według posłanki SLD dla Donalda Tuska to było za mało. "Uznał, że <szef CBA nie musi się podobać premierowi>. Najwyraźniej dziś zmienił zdanie" - pisze.

"Tusk, niczym słonica w ciąży, chodził, a raczej woził się z Kamińskim prawie dwa lata. I wreszcie nastąpiło rozwiązanie. Kamiński musi odejść. To początek wojny na górze, a zarazem koniec POlityki miłości. Czy odniesie spodziewany skutek?" - zastanawia się posłanka na swym blogu w Onecie.

Źródło: Dziennik.pl
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
«