Bankowa zagadka rządu
Ten podatek ma funkcjonować prawie tak, jakby go nie było. Nie dotknie obywateli, a dla banków według słów premiera Tuska ma stać się jedynie „pewną dokuczliwością”. Na pewno nie będzie jednak żadnej możliwości „łupienia banków”. A na szczegóły tej tajemniczej konstrukcji poczekajmy jeszcze parę tygodni.
- Tusk: Nie złupimy banków
- Podatek dla banków to obciążenie dla klientów
- Tusk: Nie złupimy banków
- PSL też chce opodatkować banki
- Brytyjczycy i Niemcy wyliczyli, ile da podatek bankowy
- Nowy podatek Tuska zabije małe banki
- Nowy podatek PiS. Jest projekt ustawy
- "Ten podatek w Polsce to szaleństwo"
- Belka wie, jak opodatkować banki
- Unia zabierze bankom miliardy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Bankowcy i część ekonomistów nie poczekają, już przecież protestowali przeciw wcześniejszym pomysłom dotyczącym podatku bankowego. Nawiasem mówiąc ich protesty były z góry skazane na porażkę, gdyż nie ma takiego rządu, który nie schyliłby się po takie łatwe pieniądze. Zwłaszcza że robi to w tej chwili pół Europy. Ten podatek prędzej czy później mieliśmy jak w banku.
Pytanie teraz, jak będzie funkcjonować obciążenie, którego prawie nikt ma nie odczuć. Branża nie owija w bawełnę: każda dodatkowa danina odbije się na klientach. Jest to możliwe, chociaż trzeba pamiętać o olbrzymiej konkurencji w sektorze finansowym. Banki będą musiały bardzo dokładnie rozważyć, co im się bardziej opłaca: dociążenie klientów czy ucieczka przynajmniej ich części do konkurencji, która będzie się chwalić tym, że żadnych opłat nie podniesie. A taka na pewno się znajdzie, będzie chciała przekuć „pewną dokuczliwość” w marketingową korzyść.
Dużo niestety w tym gdybania, ale do tego prowokuje wczorajsze wystąpienie premiera. Wyglądało raczej na rodzaj wrzutki niż zaanonsowania poważnych prac i decyzji rządu. To niedobre dla rynku, który teraz tygodniami będzie gubił się w domysłach, i niedobre dla samego rządu, bowiem uprawnia do zadawania pytań, czy jest jakiś nowy kłopot z finansami publicznymi. Przecież podatek bankowy, choć jego wprowadzenie było moim zdaniem pewne, nie wydawał się towarem pierwszej potrzeby. A wczoraj okazało się, że może zmaterializować się całkiem szybko.






























~Tiger2010-09-06 14:46
A ja im tam wieżę :P
~przerwa2010-09-03 09:39
Alejaja! I tyle w temacie
~stasio1242010-09-02 20:09
Uwazam ze Pan redaktor ma racje bo ten rzad nie umie rzadzic a Pan minister finansow Rostkowski jest bardzo dobry w krytykowaniu PIS i SLD ale jako minister finansow to moze opowiadac bajki o VAT ze ludnosc tego nie odczuje.Moze odpowie powodzianom,ktorzy juz po raz 4 zostali zalani woda bo nikt nie umie opanowac powinnosci panstwa w naprawie walow przeciwpowodziowych.Katasrofa rozwallili panstwo w srodku EUROPY.Moze oglosimy konkurs na funkcje Premiera w Polsce?
~obserwator2010-09-01 16:44
tzw "podatek bankowy" wg rządu ma dotyczyć opodatkowania aktywów banków jak proponowało już wcześniej SLD i PSL, bądź zostanie nałożone minimalne obciążenia odnośnie majątków banków, co ma dostarczyć około 1mld zł dla budżetu
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!