Dziennik.plOpinie

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Biała siła broni Hanny Lis

2008-12-21 | Ostatnia aktualizacja: 19:12 | Komentarze: 0 | skomentuj

Niedojedzone na Woronicza pisowskie przystawki zgłosiły się ochotniczo do udziału w nowej uczcie, tym razem antypisowskiej. Ratują demokrację przed prezesem Urbańskim, dając Platformie pretekst do wprowadzenia na Woronicza komisarza - pisze komentator DZIENNIKA Cezary Michalski.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Farfał i Rudomino, najpierw ludzie Giertycha i Leppera, potem Jarosława i Lecha Kaczyńskich, a dzisiaj oddający się do dyspozycji każdego, kto da więcej, dokonali na Woronicza puczu. Niedojedzone pisowskie przystawki zgłosiły się ochotniczo do udziału w kolejnej uczcie, tym razem antypisowskiej.

Przed ponad rokiem Adam Michnik i Jacek Żakowski zaproponowali Platformie Obywatelskiej obalenie Jarosława Kaczyńskiego bez wyborów, poprzez stworzenie wielkiej koalicji obrony demokracji z udziałem wypróbowanych demokratów: Leppera i Giertycha. Michnik, jak zawsze umiejący połączyć skrajny polityczny pragmatyzm z górnolotnym słowem, barwnie porównywał działania rozsypującego się rządu Jarosława Kaczyńskiego do represji stalinowskich. W tej sytuacji LPR i Samoobrona stawały się co najmniej PPS-em Pużaka i PSL-em Mikołajczyka.

Lepper i Giertych na propozycję Michnika i Żakowskiego zareagowali wtedy entuzjastycznie, ale - całe szczęście - Platforma się nie zgodziła. Wolała wybory i słusznie. Bo po pierwsze nie stała się zakładniczką Michnika, który zawsze za poparcie w walce o władzę wystawia rachunek, a po drugie, policzyła wtedy swoje realne społeczne poparcie, które okazało się większościowe i pozostaje takim do dzisiaj.

Teraz Farfał i Rudomino, miłośnik białej siły i zaufany Leppera, realizują na Woronicza dawny scenariusz Michnika i Żakowskiego. Ratują demokrację przed PiS-owskim prezesem Andrzejem Urbańskim. Z tym że akurat na Woronicza obrona demokracji to obrona państwa Lisów: ich obecności w prime time, ich zarobków i odpraw. Urbański jest bezradny, bo sam Lisów do woroniczowskiego kurnika wpuścił. Licząc... nie do końca wiem na co, na ich drogo z pieniędzy abonentów opłaconą wobec siebie lojalność? No to był naiwny, bo państwo Lisowie odgryźli PiS-owską rękę, która obsypała ich złotem. Stali się dla Wszechpolaka Farfała i medialnego eksperta Samoobrony Rudomino Radiostacją Gliwice, prowokacją bydgoską, uzasadnieniem dla błyskawicznego antypisowskiego puczu.

Jednak Blitzkrieg ugrzązł w wąskich korytarzach Woronicza. Oba zarządy - obalony i obalający - okopały się na barykadach ze swoich biurek. I kiedy od poniedziałku w ruch pójdą doniczki z palemkami i segregatory, Platforma byłaby rzeczywiście głupia, gdyby z tego nie skorzystała i nie wprowadziła na Woronicza własnego komisarza, równie politycznie bezstronnego jak Urbański czy Farfał. Ale kto z nas rzuci wtedy kamieniem, przecież media publiczne w Polsce i tak nie istnieją.

Cezary Michalski
Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

«