Dziennik.plPolityka

Sobota, 26 maja 2012

Imieniny: Filipa, Pauliny, Eweliny

Pilna:Polska gra ze Słowacją. Dziennik.pl zaprasza na relację na żywo>>>

Podsłuchy? ABW nie ma sobie nic do zarzucenia

2009-10-27 | Ostatnia aktualizacja: 20:31 | Komentarze: 0 | skomentuj

Czy premier odwoła wiceszefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Jacka Mąkę? Niektórzy uważają, że powinien, bo Mąka wykorzystał podsłuchy ABW we własnej sprawie. Poza tym nagrania rozmów dziennikarzy powinny być zniszczone. Ale ABW wydała oświadczenie, w którym napisano, że nikt nie złamał prawa i dlatego nie będzie żadnych wniosków personalnych.

Pogoda

POLSKA

Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

ABW wyjaśnia, że sama nie nagrywała rozmów - bo robili to na zlecenie prokuratury operatorzy telefoniczni. Agenci odsłuchiwali jedynie nagrania i spisywali je, a stenogramy odsyłano do prokuratury.

"Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie kopiowała i nie przechowywała żadnych dokumentów ani innych materiałów dotyczących tej kontroli rozmów" - czytamy w oświadczeniu.

"W toku realizacji tego postanowienia sądu nie stwierdzono naruszenia procedur wewnętrznych i przepisów prawa przez żadnego z funkcjonariuszy, w tym zastępcę szefa ABW ppłk. Jacka Mąkę" - podkreślono. "W związku z tym szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego nie przedstawił Prezesowi Rady Ministrów żadnych wniosków personalnych" - napisała rzeczniczka ABW ppłk Katarzyna Koniecpolska-Wróblewska.

Agencja przekazała premierowi informację w sprawie czynności realizowanych wobec Wojciecha S. przez ABW, na polecenie prokuratora, w ramach śledztwa dotyczącego powoływania się na wpływy w Komisji Weryfikacyjnej WSI.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    «