Ziobro: Leppera nie ostrzegł Duch Święty
"Prokuratura, umarzając śledztwo w sprawie przecieku z tzw. afery gruntowej, działa na zlecenie polityczne i kpi z inteligencji Polaków" - ocenia były minister sprawiedliwości. Według niego jest oczywiste, że są dowody, iż przeciek dotarł do Andrzeja Leppera. "Chyba nie został ostrzeżony przez Ducha Świętego" - ironizuje Ziobro.
- Lepper: Panie Ziobro! Załóż pan rodzinę!
- Lepper pozwie Kaczyńskiego i Ziobrę?
- Nie było przecieku, który wywrócił rząd PiS
- Kaczmarek: Prezydent znał los Leppera
- Zapadł pierwszy wyrok w aferze gruntowej
- Te burze wstrząsały polską polityką
- Koniec śledztwa w głośnej sprawie Ziobry
- Lepper kontra Cimoszewicz. Proces umorzony
- Ludzie Ziobry odpowiedzą za robienie show?
- Lepper ma nowe rewelacje o akcji CBA
- Ziobro nie odpowie za wyciek akt mafii
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Stołeczna prokuratura umorzyła śledztwo w sprawie przecieku z tzw. afery gruntowej. Decyzję podjęto z powodu "braku danych uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu". W wyniku afery gruntowej z rządu Jarosława Kaczyńskiego został odwołany wicepremier Andrzej Lepper, co ostatecznie doprowadziło do wcześniejszych wyborów parlamentarnych w roku 2007.
"Jest to decyzja smutna dla każdego Polaka, któremu leży na sercu konsekwentna walka z przestępczością, walka z korupcją u władzy i stosowanie równej miary wobec wielkich i maluczkich" - powiedział Ziobro.
Jego zdaniem prokuratura przyjęła "rozwiązanie, które kłóci się ze zdrowym rozsądkiem" i "całkowicie zakpiła sobie z inteligencji Polaków". Materiał dowodowy - mówił Ziobro - przedstawiony na konferencji prasowej prokuratora Jerzego Engelkinga w sierpniu 2007 roku "nie pozostawiał wątpliwości co do tego, że przeciek miał miejsce". Jak dodał Ziobro, chodziło tylko o ustalenie tego, kto się go dopuścił.
Obecny europoseł PiS ocenił też, że twierdzenie, iż nie było przecieku, podczas gdy sam Andrzej Lepper (ówczesny minister rolnictwa) mówił o tym, że był ostrzeżony przed akcją CBA w jego resorcie jest "tak niedorzeczne, że żaden w miarę zorientowany uczeń gimnazjum, który już obserwuje rzeczywistość, nie może go brać na poważnie".
"Chyba nie został ostrzeżony przez Ducha Świętego" - dodał Ziobro.
"Jest czas, kiedy prokuratura jest skoncentrowana na ściganiu przestępców, nie patrząc na ich wpływy i wielkie pieniądze, jakie za nimi stoją i jest taki czas, kiedy znaczenie ma to, kogo rzecz dotyczy" - mówił Ziobro. Podkreślił, że w tej sprawie "pojawiali się politycy, interesy polityczne, ludzie wielkiego biznesu - jak pan Ryszard Krauze".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!