Lepper: Panie Ziobro! Załóż pan rodzinę!
Andrzej Lepper cieszy się z umorzenia śledztwa w sprawie przecieku w aferze gruntowej i kontraatakuje. Polityk uważa, że były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro skrzywdził jego najbliższych, bo publicznie przesądzał o winie. "Panie Ziobro! Załóż pan rodzinę i odczuj to, co ja" - apelował.
- Prokurator chce zająć się szefem CBA
- Oto prezydencka pułapka na Ziobrę?
- Ziobro: Leppera nie ostrzegł Duch Święty
- Kamiński dał na odchodne ekstrapodwyżki
- Lepper pozwie Kaczyńskiego i Ziobrę?
- Nie było przecieku, który wywrócił rząd PiS
- Ziobro nie odpowie za wyciek akt mafii
- Lepper kontra Cimoszewicz. Proces umorzony
- Kaczyński wątpi w uczciwość rządu Tuska
- Koniec śledztwa w głośnej sprawie Ziobry
- Ludzie Ziobry odpowiedzą za robienie show?
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Na zdrowy chłopski rozum, załóż pan rodzinę i odczuj kiedyś to, co ja odczułem, a nie jeździj po Polsce i nie kłam społeczeństwu" - powiedział Lepper w TVN24. Były
wicepremier w rządzie, w którym reprezentował koalicjanta PiS, czyli Samoobronę podtrzymał stanowisko, że jest nie tylko niewinny, ale i wrobiony. "Zostałem ostrzeżony: <oni
pana załatwią>" - powiedział Lepper.
Chwilę później gościem TVN24 był Zbigniew Ziobro. Były minister sprawiedliwości również nie zmienił zdania, co do Leppera: "Pan Lepper jest właściwym rozmówcą dla
prokuratorów" - powiedział Ziobro.
Afera przeciekowa spowodowała zerwanie koalicji PiS-Samoobrona-LPR. Była też - według polityków PiS - głównym powodem niepowodzenia akcji, w której CBA zasadzało się na Andrzeja Leppera,
ówczesnego wicepremiera i ministra rolnictwa.
Do finału głośnej sprawy doszło w lipcu 2007 r. CBA, podstawiając swoich agentów, wykryło, że dwóch mężczyzn powołując się na wpływy w ministerstwie rolnictwa oferowało za łapówkę
przekształcenie gruntów na Mazurach z rolnych na budowlane.
PiS przekonywał wówczas, że ktoś zdradził szczegóły akcji CBA, której efektem miało być przyjęcie łapówki przez wicepremiera Andrzeja Leppera. Akcję przerwano, Lepper musiał odejść,
a sprawa zakończyła rządy PiS, LPR i Samoobrony.
Ale stołeczna prokuratura umorzyła właśnie śledztwo w sprawie przecieku. Rzecznik Prokuratury Okręgowej Mateusz Martyniuk uzasadnił, że stało się tak z powodu "braku danych
uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu".
W związku z przeciekiem zatrzymano m.in. ówczesnych: ministra SWiA Janusza Kaczmarka, komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i szefa PZU Jaromira Netzla. Nie usłyszeli jednak
zarzutów dotyczących przecieku, a zarzuty składania fałszywych zeznań i utrudniania śledztwa. Postępowanie w tej sprawie nadal trwa.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!