Kaczmarek: Prezydent znał los Leppera
Janusz Kaczmarek, były szef MSWiA - którego politycy PiS oskarżali o przeciek w aferze gruntowej - mówi, że prezydent znał plany CBA dotyczące wicepremiera Andrzeja Leppera już na dzień przed "spaloną" akcją. "Będą zmiany w Polsce" - tak Lech Kaczyński miał powiedzieć Kaczmarkowi w lipcu 2007 roku.
- Schetyna: Kamiński nie mówi prawdy
- Ziobro: Leppera nie ostrzegł Duch Święty
- Nie było przecieku, który wywrócił rząd PiS
- Szefowi CBA grozi osiem lat więzienia
- Końcówka szefa CBA: Bóg z nami, ch... z nimi
- Znów zbadają podsłuchy za rządów PiS
- Śledztwo ws. afery przeciekowej umorzone
- "Podejrzani o przestępstwa są bezkarni"
- Engelking: Nie dziwię się umorzeniu śledztwa
- Ludzie Kamińskiego donoszą sami na siebie
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Winę za niewykrycie sprawców przecieku w aferze gruntowej ponoszą Zbigniew Ziobro i Jerzy Engelking - tak były szef MSWiA w rządzie PiS Janusz Kaczmarek komentuje umorzenie śledztwa w tej
sprawie.
W czwartek umorzono śledztwo w sprawie przecieku z akcji CBA w tzw. aferze gruntowej w 2007 r. Przyczyna to "brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie
przestępstwa".
Kaczmarek, wciąż podejrzany o składanie fałszywych zeznań i utrudniania przez to wyjaśnienia tego przecieku, powiedział w TVN24, że winę za to, że nie wykryto sprawcy przecieku, ponoszą
ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i ówczesny wiceprokurator generalny Engelking.
Zdaniem Kaczmarka, takie sprawy wyjaśnia się "w zaciszu gabinetów prokuratorskich", a nie prezentując dowody na konferencji prasowej.
Kaczmarek oświadczył, że na słynnej konferencji Engelkinga z 2007 r., którą nazwał "kapturową", "chciano wmówić, kto jest źródłem przecieku", a
przedstawiono tam tylko "jedną, jedyną wersję".
Kaczmarek podkreślił, że nie wydawał zgody na akcję CBA wobec Andrzeja Leppera. Według niego, zgodę taką wydał Engelking. Kaczmarek zdradził, że wiedział o tej akcji od stycznia 2007
r.
Oświadczył też, że w lipcu 2007 r. rozmawiał z prezydentem Lechem Kaczyńskim, który - według Kaczmarka - wiedział, że następnego dnia będzie akcja CBA wobec Leppera. "Będą
zmiany w Polsce" - tak zdaniem Kaczmarka mówił wtedy prezydent.
Podkreślając, że kancelaria prezydenta zaprzeczyła takiej rozmowie, Kaczmarek powiedział, że "pomimo tego zaprzeczenia prezydent na protokół złożył zeznania potwierdzające to, co
teraz mówię".
Nie zdradził szczegółów, przypomniał zaś, że jest pokrzywdzonym w śledztwie rzeszowskiej prokuratury badającej legalność konferencji Engelkinga i "ma wgląd w część
akt".
"Przyjdzie czas, kiedy będziemy mogli o tym porozmawiać" - tak Kaczmarek odpowiedział na pytanie, po co poszedł do Ryszarda Krauzego do hotelu Marriott. Powiedział, że zależy
to m.in. od tego, czy zachowały się podsłuchy z tej sprawy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!