Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Wałęsa: Jestem gotów oczyścić Polskę

2009-11-02 | Ostatnia aktualizacja: 20:34 | Komentarze: 0 | skomentuj

Były prezydent Lech Wałęsa odpuści sobie udział w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, ale jest "gotów oczyścić Polskę" i wie jak to zrobić. Wałęsa w rozmowie z RMF FM wyjawił też, że nie będzie ubiegał się o prezydenturę zjednoczonej Europy, bo...nie jest w stanie nauczyć się języków.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Nie mam ochoty wchodzić, ja już byłem" - mówi o swoim ewentualnym starcie w przyszłorocznych wyborach prezydenckich Lech Wałęsa. Były prezydent dodaje jednak w rozmowie z RMF FM, że nie uchyla się od pracy i zna swoje obowiązki wobec Polski. "Polskie sprawy idą niezbyt dobrze. Ja jestem gotów oczyścić. Nie boję się nikogo, tylko Pana Boga. Jestem gotów oczyścić Polskę i wiem, jak to zrobić. Gdyby był klimat na coś podobnego, to - oczywiście - ja się nie uchylam od pracy i odpowiedzialności, i obowiązków wobec mojej ojczyzny" - powiedział Wałęsa.

Bronisław Komorowski kilka dni temu mówił, że Lech Wałęsa byłby dobrym kandydatem na prezydenta zjednoczonej Europy. Sam zainteresowany jednak sceptycznie podchodzi do tego pomysłu, a główną przeszkodą jego zdaniemy, byłby problem z nauką języków obcych.

"Gdybym znał języki, to nikt by mnie nie zatrzymał. Tam jest potrzebna znajomość języków. Nie jestem w stanie uczyć się tego. A wciąż z tłumaczem - to nie jest za dobre. I dlatego z tego punktu widzenia nie nadaję się" - stwierdził były prezydent.

Lech Wałęsa odniósł się także do afery hazardowej i Zbigniewa Chlebowskiego, który ostatnio zawiesił w jej wyniku członkostwo w PO i zrezygnował z funkcji szefa klubu. "Niektórzy ludzie nie potrafią się wymigać od natarczywych kolegów - może nie mógł, może nie chciał. To trudno osądzać. Nie sądź, a nie będziesz sądzony" - powiedział Wałęsa.

Na pytanie prowadzącego rozmowę Konrada Piaseckiego o to, czy "należy się żółta karta od wyborców Platformie za całą tę aferę hazardową?", były prezydent odpowiedział tak: "Nie. Wie pan, trzeba było - jak prosiłem - wyjaśnić zamach, kiedy robili Kaczyńscy i spółka w moim czasie. Ja proponowałem, prosiłem, nie zrobiono, a to zachęciło do dalszych działań i dalszych nieformalnych zagrań, aż doprowadziło nas do tego typu sytuacji".

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «