Wałęsa: Jestem gotów oczyścić Polskę
Były prezydent Lech Wałęsa odpuści sobie udział w przyszłorocznych wyborach prezydenckich, ale jest "gotów oczyścić Polskę" i wie jak to zrobić. Wałęsa w rozmowie z RMF FM wyjawił też, że nie będzie ubiegał się o prezydenturę zjednoczonej Europy, bo...nie jest w stanie nauczyć się języków.
- Wałęsa: Nie chciałem filmu o Popiełuszce
- Wałęsa: Być może będę kandydował
- Tina Turner zaśpiewa dla Solidarności?
- Wałęsa zburzy berliński mur
- Wałęsa: Nie było romansu z siostrą!
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Nie mam ochoty wchodzić, ja już byłem" - mówi o swoim ewentualnym starcie w przyszłorocznych wyborach prezydenckich Lech Wałęsa. Były prezydent dodaje jednak w rozmowie z RMF FM, że nie uchyla się od pracy i zna swoje obowiązki wobec Polski. "Polskie sprawy idą niezbyt dobrze. Ja jestem gotów oczyścić. Nie boję się nikogo, tylko Pana Boga. Jestem gotów oczyścić Polskę i wiem, jak to zrobić. Gdyby był klimat na coś podobnego, to - oczywiście - ja się nie uchylam od pracy i odpowiedzialności, i obowiązków wobec mojej ojczyzny" - powiedział Wałęsa.
Bronisław Komorowski kilka dni temu mówił, że Lech Wałęsa byłby dobrym kandydatem na prezydenta zjednoczonej Europy. Sam zainteresowany jednak sceptycznie podchodzi do tego pomysłu, a główną przeszkodą jego zdaniemy, byłby problem z nauką języków obcych.
"Gdybym znał języki, to nikt by mnie nie zatrzymał. Tam jest potrzebna znajomość języków. Nie jestem w stanie uczyć się tego. A wciąż z tłumaczem - to nie jest za dobre. I dlatego z tego punktu widzenia nie nadaję się" - stwierdził były prezydent.
Lech Wałęsa odniósł się także do afery hazardowej i Zbigniewa Chlebowskiego, który ostatnio zawiesił w jej wyniku członkostwo w PO i zrezygnował z funkcji szefa klubu. "Niektórzy ludzie nie potrafią się wymigać od natarczywych kolegów - może nie mógł, może nie chciał. To trudno osądzać. Nie sądź, a nie będziesz sądzony" - powiedział Wałęsa.
Na pytanie prowadzącego rozmowę Konrada Piaseckiego o to, czy "należy się żółta karta od wyborców Platformie za całą tę aferę hazardową?", były prezydent odpowiedział tak: "Nie. Wie pan, trzeba było - jak prosiłem - wyjaśnić zamach, kiedy robili Kaczyńscy i spółka w moim czasie. Ja proponowałem, prosiłem, nie zrobiono, a to zachęciło do dalszych działań i dalszych nieformalnych zagrań, aż doprowadziło nas do tego typu sytuacji".
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!