Dziennik.plPolityka

Wtorek, 14 lutego 2012

Imieniny: Walentego, Cyryla, Metodego

Rząd zamawiał szczepionki, ale nie kupił

2009-11-02 | Ostatnia aktualizacja: 20:35 | Komentarze: 0 | skomentuj

Już dwa miesiące temu minister zdrowia mówiła, że zamówiono 4 miliony szczepionek na grypę A/H1N1. Dziś miały zapaść decyzje dotyczące zakupu. Co usłyszeliśmy? "Nie kupimy szczepionki, dopóki testy nie będą zakończone" - mówi Ewa Kopacz. Trzeba więc czekać przynajmniej do stycznia.

Pogoda

POLSKA

Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady: brak

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Polska zamówiła cztery miliony dawek szczepionki przeciwko wirusowi A/H1N1" - mówiła 7 września Ewa Kopacz. Dodawała również, że chce, by pula dwóch milionów szczepionek trafiła do pracowników służby zdrowia, ciężarnych kobiet i przewlekle chorych dzieci.

Preparat, mimo złożonego zamówienia, można był kupić dopiero po zakończeniu testów klinicznych. "W przypadku osób dorosłych mają się one zakończyć we wrześniu, w przypadku dzieci - w październiku, a kobiet w ciąży - w styczniu przyszłego roku" - tłumaczył wtedy wiceminister zdrowia Adam Fronczak.

Ze słów zastępcy Ewy Kopacz wynika więc, że szczepionka była przebadana już we wrześniu. Dlaczego więc rząd zastanawia się nad jej zakupem dopiero w listopadzie? Tego minister zdrowia nie wyjaśnia. "Obserwujemy co się dzieje w Europie i nie chcemy być poza burtą, gdyby się okazało, że wszyscy inni wystartowali już po te szczepionki, a nas tam nie ma" - mówiła we wrześniu Ewa Kopacz.

Decyzje o ewentualnej realizacji zamówienia miały być ogłoszone po poniedziałkowym posiedzeniu Krajowego Komitetu do spraw Pandemii Grypy. Dziennikarze spodziewali się konkretów - kiedy szczepionka dotrze do nas, ile będzie dawek i kto w pierwszej kolejności je otrzyma. Zawiedli się.

Ewa Kopacz zaleciła spokój i zapowiedziała, że Polska nie kupi żadnej szczepionki, dopóki nie będzie pewności, że preparat jest bezpieczny dla pacjentów. "Musimy opierać się nie na plotkach, tylko na badaniach klinicznych" - podkreśliła minister zdrowia. "Jeżeli będziemy mieli gwarancje producentów, będziemy porcjami sprowadzać szczepionkę i podawać ją grupom ryzyka - białemu personelowi, służbom celnym, kobietom w ciąży" - wyliczała.

Odmówiła jednak odpowiedzi na pytanie, ile będzie dawek, której firmy i kiedy rząd je kupi. "Nie zmuszajcie mnie państwo, żebym zdradzała szczegóły negocjacji" - rzuciła minister zdrowia. Nie przekonał Ewy Kopacz także fakt, że Niemcy kupili 50 milionów sztuk i już rozpoczęli szczepienia.

Epidemię wirusa A/H1N1 ogłoszono na Ukrainie, przy granicy z Polską, a także w Rumunii.

Mn
Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl