Gowin grozi Chlebowskiemu
Robi się gorąco na linii Zbigniew Chlebowski - Jarosław Gowin. Były szef klubu PO w pierwszym od afery hazardowej wywiadzie zaatakował kolegę z PO. A ten nie pozostaje mu dłużny. "Jeżeli to powtórzy, będzie to powtórzenie kłamstwa" - stwierdził i zagroził Chlebowskiemu sądem.
- Chlebowskiego nie chcą nawet w szpitalu
- "Pluton egzekucyjny nie dla Chlebowskiego"
- Chlebowski mętnie się tłumaczy z afery
- PO i PiS nie przyznają się do "Ryśka"
- Gowin szykuje Platformie kodeks etyczny
- Chlebowski nie czekał. Zawiesił się sam
- Chlebowski: Cierpi moja rodzina
- Ekspresowe prace nad delegalizacją hazardu
- Niesiołowski: Nie przesłuchujmy prezydenta
- Palikot: Chlebowski to d... wołowa
- Wiemy, kiedy Chlebowski zjawi się w Sejmie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Chlebowski w bardzo emocjonalnym wywiadzie dla "Polski The Times" zaatakował dwóch polityków PO: Janusza Palikota i Jarosława Gowina, jednak bez wymieniania ich nazwisk wprost.
Stwierdził, że największy żal ma do tych, którzy "nie potrafią się wytłumaczyć ze swojej kampanii wyborczej, z tego, co się stało z ich majątkiem, do tych, którzy nie potrafią się wytłumaczyć, dlaczego uczelnia zalegała z ogromnymi sumami płatności za czynsz". Dodał, że właściwe osoby rozpoznają, że chodzi mu właśnie o nie.
Z interpretacją słów Chlebowskiego nie miał problemów Jarosław Gowin. "Przykro mi tylko, że do niedawna mój kolega klubowy posługuje się insynuacją. Bo nawiązuje do anonimów, które krążyły na mój temat - anonimów, jakoby uczelnia, którą kieruję nie płaciła przez jakiś czas czynszu. W rzeczywistości chodzi o sprawę bardzo dobrze znaną w Krakowie. Moja uczelnia wynajmuje jeden z lokali w arcybractwie Miłosierdzia" - wyjaśniał w TVN24. Dodał, że wszelkie wątpliwości w tej sprawie sąd wyjaśnił na korzyść jego uczelni.
Gowin ostrzegł Chlebowskiego, że jeśli powtórzy swoje słowa, dostanie pozew do sądu. "Za pierwszym razem mogę przebaczyć, bo rozumiem, że stan emocjonalny pana posła Chlebowskiego jest bardzo trudny" - stwierdził. I dodał, że nie chce przeprosin, tylko bardziej "męskiej" postawy byłego szefa klubu Platformy.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!