Ziobro czysty jak łza
Zbigniew Ziobro może spokojnie odetchnąć. Prokuratura w Płocku nie dopatrzyła się żadnego przestępstwa w tym, że jako minister sprawiedliwości pokazał on Jarosławowi Kaczyńskiemu akta dotyczące mafii paliwowej. Śledczy potrzebowali aż prawie roku, by ustalić, że Ziobro prawa nie złamał.
- Ziobro musi przeprosić doktora G.
- Ziobro się żeni. W przyszłym roku
- Prokuratura: Nie było nacisków Ziobry
- Ziobro przeprosi, ale najpierw poczyta
- Ziobro: Leppera nie ostrzegł Duch Święty
- Koniec śledztwa w głośnej sprawie Ziobry
- Ziobro nie odpowie za wyciek akt mafii
- Kłopoty polityka PO. Będą zarzuty
- Oto prezydencka pułapka na Ziobrę?
- Ziobro nie wygrał 10 tysięcy odszkodowania
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -19°C max. 1°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Prokuratura Okręgowa w Płocku na początku tego roku postawiła byłemu ministrowi sprawiedliwości Zbigniewowi Ziobrze z PiS zarzut przekroczenia uprawnień i ujawnienia tajemnicy służbowej. Postępowanie dotyczyło ujawnienia na przełomie 2005 i 2006 r. prezesowi PiS Jarosławowi Kaczyńskiemu, jako osobie nieuprawnionej, materiałów z postępowania w sprawie mafii paliwowej.
W sprawie tej płocka Prokuratura Okręgowa chciała postawić także zarzut prokuratorowi Wojciechowi Miłoszewskiemu z Krakowa, który na polecenie Ziobry - jako ówczesnego ministra sprawiedliwości - zgodził się zapoznać szefa PiS z aktami śledztwa dotyczącego mafii paliwowej. Sąd dyscyplinarny nie zgodził się jednak na uchylenie immunitetu Miłoszowskiemu.
Rzeczniczka płockiej prokuratury Iwona Śmigielska-Kowalska, śledztwo umorzono z powodu braku danych dostatecznie uzasadniających popełnienie przestępstwa - w przypadku wątku dotyczącego Ziobry, a w przypadku prokuratora Miłoszowskiego - wobec braku zgody na ściganie przestępstwa.
Termin śledztwa minął 30 października. Wtedy też zakończono wszystkie czynności procesowe.
Ziobro wielokrotnie mówił, iż w sprawie nie czuje się winny. Oceniał też, że zarzut przekroczenia uprawnień jest fałszywy i stanowi - jak podkreślał - odwet za jego działania na rzecz poprawy bezpieczeństwa i walki z mafią. Dodawał zarazem, iż J. Kaczyński, będąc członkiem prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego, miał prawo wglądu do akt mafii paliwowej. W związku ze śledztwem Ziobro zrzekł się immunitetu posła we wrześniu 2008 r.
W poniedziałek Ziobro zapowiedział, że złoży skargę na przewlekłość postępowania płockiej prokuratury w jego sprawie. Poinformował wtedy, że zamierza domagać się za przewlekłość 10 tys. zł odszkodowania, które chce przekazać na cel związany z pomocą ofiarom przestępstw. Ustosunkowując się wówczas do tej informacji Śmigielska-Kowalska powiedziała PAP, iż nie było żadnej zawinionej przewlekłości śledztwa. "Naprawdę staraliśmy się wyjaśnić sprawę w sposób rzetelny. Na pewne dokumenty, które warunkowały podjęcie dalszych działań, trzeba było oczekiwać. Konieczna była też weryfikacja zeznań świadków" - wyjaśniła. Dodała, że jeżeli skarga Ziobry wpłynie do sądu, to płocka prokuratura okręgowa szczegółowo się do niej ustosunkuje.
Możliwość złożenia skargi na przewlekłość postępowania prokuratorskiego pojawiła się w znowelizowanych przepisach w maju tego roku - wcześniej takie prawo zaskarżania przewlekłości dotyczyło tylko postępowań sądowych.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!