PiS chce skontrolowania komisji hazardowej
Komisja śledcza, która ma zająć się wyjaśnieniem afery hazardowej już zaczęła pracę. Jej przewodniczącym został Mirosław Sekuła z PO. To wzburzyło posłów PiS, zwłaszcza że kandydat partii na wiceprzewodniczącego - Zbigniew Wassermann - przepadł w głosowaniu. PiS wyciągnął więc asa z rękawa. Zaapelował, by na doradców komisji powołać przedstawicieli organizacji badających korupcję.
- PO ukarała PiS za czepianie się Schetyny?
- PiS: Sekule brak profesjonalizmu
- Tusk musi się wyspowiadać przed komisją
- Lewica: Komisja musi zająć się kasynami
- To oni prześwietlą aferę hazardową
- Były asystent Wassermanna szefem kasyn
- E-hazard? "To taki czas miłej zabawy"
- Łapówkarze zebrali już 1,6 biliona dolarów
- Rząd bije w hazard. Projekt ustawy przyjęty
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Projekt wniosku komisji przedstawiła posłanka PiS Beata Kempa. Powiedziała, że miała nadzieję, iż PO nie będzie sędzią we własnej sprawie, ale wybór prezydium komisji tę nadzieję pogrzebał. I dlatego PiS chce, by na posiedzeniach komisji pojawiali się przedstawiciele organizacji pozarządowych - m.in. Transprency International i Fundacji im. Stefana Batorego.
Przewodniczącym komisji został - jak przewidywano - Mirosław Sekuła z PO. Problem pojawił się przy wyborze wiceprzewodniczących. Choć posłowie zdecydowali, że Sekule będzie pomagać dwóch zastępców, udało się wybrać tylko jednego - Bartosza Arłukowicza z Lewicy. Zbigniew Wassermann z PiS nie zdobył bowiem większości głosów.
Następne posiedzenie komisji we wtorek.























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!