Polityk PiS rzuca stanowisko w zakonie
Jan Dziedziczak zapowiada, że jeszcze w listopadzie zrezygnuje z pełnionej przez siebie funkcji powiernika (odpowiednik członka rady nadzorczej) Zakonu Rycerzy Kolumba w Polsce - pisze "Nasz Dziennik". Polityk PiS i były szef rządu zapewnia jednak, że z samego zakonu nie odejdzie.
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-02-14

temp. min -20°C max. 1°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rada Krajowa Zakonu Rycerzy Kolumba w Polsce zaleca jego członkom pełniącym funkcje publiczne, aby nie łączyli ich z pełnieniem odpowiedzialnych urzędów w zakonie. Dziedziczak jednocześnie deklaruje, że z członkostwa w zakonie nie zrezygnuje.
"Rycerze Kolumba są organizacją apolityczną, dlatego jako parlamentarzysta - zgodnie z zaleceniem rady - zamierzam zrezygnować ze stanowiska. Nie będę przedkładał własnego interesu nad dobro organizacji" - powiedział Dziedziczak "Naszemu Dziennikowi".
W ubiegłym miesiącu trzech członków zakonu, będących jednocześnie posłami PO, w czasie sejmowego głosowania nie poparło obywatelskiego projektu "Contra in vitro". Projekt przewidywał kary za zapłodnienie pozaustrojowe. Większość członków rad zakonu w Polsce podjęła jednogłośne uchwały, wzywające posłów PO do wytłumaczenia się ze swego stanowiska.
W miniony czwartek warszawska Rada im. Sługi Bożego Kardynała Augusta Hlonda wezwała polityków PO do ustąpienia z szeregów organizacji. Rada Krajowa nie ma mocy prawnej wyrzucić ich z organizacji - czytamy w "Naszym Dzienniku".























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!