Dziennik.plPolityka

Środa, 15 lutego 2012

Imieniny: Faustyna, Jowity, Georginy

Komorowski: Trzymać IPN z dala od polityki

2009-11-07 | Ostatnia aktualizacja: 20:38 | Komentarze: 0 | skomentuj

Platforma zapowiada, że po niedzieli trafi do Sejmu projekt zmian w ustawie o IPN. Czy partia Donalda Tuska szykuje odwołanie Janusza Kurtyki? Politycy PO zaprzeczają. Ale marszałek Komorowski mówi, że chodzi o odcięcie IPN od polityki, a właśnie to nie raz zarzucali szefowi IPN działacze PO.

Pogoda

POLSKA

Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady: umiarkowane opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Zdaniem marszałka Sejmu. Instytut Pamięci Narodowej powinien zostać pozbawiony pokusy wikłania się w bieżącą politykę. Bronisław Komorowski mówił w Żywcu, gdzie dzisiaj goscił: "Dosyć powszechnym oczekiwaniem, artykułowanym przez liczącą się część środowisk politycznych i liczący się odłam opinii publicznej, jest utrzymanie funkcjonowania IPN, a nie jego likwidacja, ale jednocześnie zasadnicze jego oddalenie od pokus funkcjonowania bardzo blisko polityki".

Wcześniej poseł PO Jarosław Gowin poinformował, że Platforma Obywatelska ma w przyszłym tygodniu przedłożyć Sejmowi nowelizację ustawy o IPN, poszerzającą dostęp do archiwów Instytutu oraz upraszczającą procedurę odwołania jego prezesa. Zapewnił zarazem, że nie chodzi o przedterminowe odwołanie Janusza Kurtyki.

Marszałek nie odniósł się bezpośrednio do projektu. "Trudno omawiać projekt, jeśli on jeszcze nie wpłynął do laski marszałkowskiej. Ja go nie znam" - mówił.

Zdaniem Komorowskiego w IPN należy przebudować kolegium Instytutu. "Osobiście upatrywałbym największej szansy dla zrównoważenia wewnętrznego IPN i oddalenia od sfery działań politycznych na rzecz głębszego zakorzenienia w pracach badawczo-historycznych przez głęboką przebudowę kolegium IPN" - przekonywał marszałek Sejmu.

Komorowski podkreślił, że IPN ma "wielkie osiągnięcia w postaci uruchomienia badań związanych z najbardziej ponurym okresem w historii Polski, z okresem stalinowskim". Dodał, że Instytut miał też jednak "cały szereg wpadek, które niepokoiły". "Pewnie w znacznej mierze ze względu na zapotrzebowanie formułowane przez polityków, ale niewątpliwie także dlatego, że zdarzało się Instytutowi na te zapotrzebowania polityczne niestety odpowiadać" - zaznaczył Komorowski.

Źródło: Dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Wiadomości Polityczne

    Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl
    «