Kurski już nie piratuje. Zatrudnił szofera
Jacek Kurski najwyraźniej ma już dość opisywanych w mediach i szeroko komentowanych jego przygód z drogówką. Zamiast zasłaniać się immunitetem, woli nie siadać za kierownicą. A że jako europoseł musi przemieszczać się często i na dalekie odległości, znalazł i na to sposób.
- Kurski wykręcił się od trzech mandatów
- Koniec z immunitetem dla drogowych piratów
- Jakubiak: Kurski będzie jeździł pociągiem
- Oto najwięksi piraci drogowi wśród posłów
- Jacek Kurski uciekał przed policją
- "Kurski miał szczęście. Byłby zastrzelony"
- Szept Kurskiego do Sikorskiego na lotnisku
- Dużo zarabiasz? Dostaniesz duży mandat
- Kurski pozywa "Fakt". Za "leniwego posła"
- Zobacz, co policja zarzuca Kurskiemu
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Immunizowałem się na media i zatrudniłem kierowcę" - przyznaje Jacek Kurski w rozmowie z RMF FM. Zastrzega jednak od razu, że nie odpowiada za jego czyny i nie ma pewności, czy szofer będzie zawsze jeździł zgodnie z przepisami.
Polityk Prawa i Sprawiedliwości popisał się ostatnio kilkoma wyczynami, za które zasłużył na miano pirata drogowego. Rok temu "podłączył się" pod konwój Centralnego Biura Antykorupcyjnego i gnał krajową "siódemką" z Gdańska do Warszawy do chwili, aż zaniepokojeni agenci CBA wezwali na pomoc policję. Drogówka zorganizowała blokadę i zatrzymała Jacka Kurskiego. Ten jednak mandatu nie zapłacił, bo chronił do immunitet.
Kilka miesięcy temu Kurski nie dość, że zaparkował w niedozwolonym miejscu w Olsztynie, to jeszcze wpadł na radar, jadąc zdecydowanie za szybko. Policjantom wyjaśniał, że spieszy się na otwarcie biura poselskiego. Wtedy też nie zapłacił mandatu. Ocalił go immunitet.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!