Czuma wrócił na stanowisko
Nie obyło się jak zwykle bez słownych przepychanek, ale mimo wątpliwości opozycji Andrzej Czuma wrócił. Nie do ministerstwa sprawiedliwości, a na stanowisko szefa sejmowej komisji śledczej do sprawa nacisków. "Za" głosowali posłowie koalicji PO-PSL. W tej sytuacji Marzena Wróbel z PiS nie miała szans na wybór.
- PO wybrała hazardowych śledczych
- Czuma wraca do komisji do spraw nacisków
- Karpiniuk odpuszcza komisję hazardową
- Wassermann opuścił komisję śledczą
- Komisja zablokowana. Czuma w kropce
- Posłanka PiS chce się pozbyć Czumy
- Afera w komisji. Posłowie PiS odchodzą
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Za Wróbel - prócz niej samej - głosował jej partyjny kolega Arkadiusz Mularczyk.
Andrzej Czuma był pierwszym przewodniczącym komisji. Początkowo, kiedy Sejm ją powołał, z ramienia PO znaleźli się w niej: Czuma - jako przewodniczący, Karpiniuk i Stanisław Chmielewski.
W styczniu tego roku, kiedy w związku z samobójstwem kolejnego skazanego za porwanie i zamordowanie Krzysztofa Olewnika - Roberta Pazika, do dymisji podał się ówczesny minister sprawiedliwości Zbigniew Ćwiąkalski, w resorcie zastąpił go właśnie Czuma. W komisji "naciskowej" jego miejsce zajął Robert Węgrzyn, a na nowego szefa wybrano Karpiniuka.
Karpiniuk dwa tygodnie temu złożył rezygnację, zarówno z przewodniczenia komisji, jak i z zasiadania w niej. Miał zasiąść w komisji, która zajmie się wyjaśnieniem tzw. afery hazardowej. Później poinformował jednak, że rezygnuje również z prac w tej komisji. Swą decyzję motywował tym, że nie chce, by komisja hazardowa stała się "areną walki politycznej".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!