Bohater seksafery zbyt chory na sąd
W areszcie śledczym w Piotrkowie Trybunalskim, a nie w tamtejszym sądzie, odbyła się kolejna rozprawa w procesie w tak zwanej seksaferze w Samoobronie. Ma to związek ze złym stanem zdrowia aresztowanego byłego posła Stanisława Łyżwińskiego.
- Andrzej Lepper jest skończony
- Hojarska: Krawczyk to kłamczucha
- Łyżwińska błaga Czumę o wolność dla męża
- Łyżwiński: Zawsze byłem grzeczny dla kobiet
- "Polityków powinien badać psychiatra"
- Zeznania Leppera w seksaferze będą tajne
- Lepper kontra Cimoszewicz. Proces umorzony
- Skazany w "seksaferze" już na wolności
- Lepper idzie do więzienia za seks
- Lepper: Niech minister mnie przeprosi
- "Lepper kazał mi klękać i klaskać"
- Łyżwiński cieszy się, że trafił do więzienia
- Bohater "seksafery" nie wyjdzie z aresztu
- Łyżwiński jak zwykle. Zostaje za kratami
- Lepper: Nie byłem z Krawczyk w łóżku
- Łyżwiński za słaby na sąd
- Współczuję Łyżwińskiemu
- Proces Łyżwińskiego bezterminowo odroczony
- PiS się wstydzi, że rządziło z Samoobroną
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Obok niego oskarżonym w procesie jest lider Samoobrony Andrzej Lepper, który nie pojawił się na wtorkowej rozprawie.
Proces toczy się przed piotrkowskim sądem od maja ubiegłego roku za zamkniętymi drzwiami. W ostatnich miesiącach wielokrotnie rozprawy były odwoływane ze względu na zły stan zdrowia Stanisława Łyżwińskiego i jego nieobecność w sądzie. Oskarżony wiele razy twierdził, że źle znosi transport z aresztu do sądu.
Ponieważ proces przedłużał się, sąd postanowił zwrócić się do dyrektora aresztu z prośbą, by kilka kolejnych rozpraw mogło się odbyć na jego terenie, aby oskarżony mógł złożyć wyjaśnienia. Za każdym razem zgodę na uczestniczenie byłego posła w rozprawie musi wydać też więzienny lekarz.
Sąd chce jak najszybciej zakończyć proces. Na listopad wyznaczono kilka dodatkowych terminów rozpraw; ustalono również już terminy grudniowe.
Stanisław Łyżwiński oskarżony jest między innymi o zgwałcenie kobiety, Andrzej Lepper o żądanie i przyjmowanie korzyści o charakterze seksualnym od działaczek Samoobrony. Lepperowi grozi kara do ośmiu, a Łyżwińskiemu, który przebywa w areszcie, do dziesięciu lat więzienia. Obaj nie przyznają się do winy.
"Seksaferę" w Samoobronie ujawniono w grudniu 2006 roku. Jak opowiadała wówczas Aneta Krawczyk - była radna Samoobrony w łódzkim sejmiku i była dyrektor biura poselskiego Łyżwińskiego, pracę w partii dostała za usługi seksualne świadczone Łyżwińskiemu i Lepperowi.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!